W genewskim spotkaniu brali udział przedstawiciele Ukrainy, Rosji, Stanów Zjednoczonych i Unii Europejskiej. Wszystkie strony zgodziły się na podjęcie kroków w sprawie deeskalacji sytuacji na Ukrainie. Chodzi między innymi o rozbrojenie separatystów i odblokowanie zajętych budynków administracji. CZYTAJ WIĘCEJ NA TEMAT POROZUMIENIA >>>

Minister Andrij Deszczyca przekonywał polskich dziennikarzy, że realizacja porozumienia może się rozpocząć w każdej chwili. - Jesteśmy gotowi na ten proces choćby dzisiaj. Misja OBWE jest na miejscu, jesteśmy w kontakcie z jej szefami. Potrzebna jest tylko zgoda osób, które okupowały budynki - powiedział szef ukraińskiej dyplomacji.

Wcześniej na konferencji prasowej minister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Ławrow przekonywał, że na podstawie porozumienia wszystkie uzbrojone grupy na terenie Ukrainy mają zostać rozwiązane, a okupujący budynki administracyjne i użyteczności publicznej lub place mają rozejść się do domów. Nadzór nad realizacją porozumienia ma przejąć misja OBWE.

Szef ukraińskiej dyplomacji zaznaczył, że za wcześnie mówić, iż Rosja ustępuje. - Najbliższe dni pokażą, czy obietnice Rosji są szczere - dodał Deszczyca.

Również amerykański sekretarz stanu John Kerry podkreślił, że teraz należy przejść od słów do czynów. Równocześnie ostrzegł, że jeśli uzgodniona deeskalacja nie nastąpi, na Moskwę zostaną nałożone kolejne sankcje.