Dziennik Gazeta Prawana logo

Naukowiec, który wysłał do Polski pierwszego e-maila: Wolność w internecie też powinna być obwarowana prawami

13 września 2018, 20:12
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Tadeusz Węgrzynowski 2 Fot. Maksymilian Rigamonti
Tadeusz Węgrzynowski 2 Fot. Maksymilian Rigamonti/Dziennik Gazeta Prawna
Marzyłem o takim miejscu na świecie, w którym nie będę musiał rozmawiać, odpowiadać ustnie na pytania. Zawsze mnie pasjonowało łączenie – mówi człowiek, który w 1990 r. wysłał pierwszego e-maila do Polski.

Magdalena Rigamonti: Wczoraj Parlament Europejski (PE) przegłosował dyrektywę o prawie autorskim. Ma ona zmienić zasady publikowania i monitorowania treści w internecie. Jej entuzjaści mówią, że to koniec złodziejstwa (kradzieży dóbr intelektualnych). Przeciwnicy mówią o końcu wolności w internecie…

Tadeusz Węgrzynowski*: Internet to miejsce swobodnej wymiany informacji, którą każdy powinien móc tworzyć i przekazywać z respektem dla jej wiarygodności źródła i z uwzględnieniem praw jej autora oraz kosztów jej utworzenia. Każdy autor informacji powinien zdawać sobie sprawę z tego, na ile informacja jest jego autorstwa i w jaki sposób może ją udostępniać. Uważam, że nie powinno być ograniczeń w dostępie do informacji z poziomu wyszukiwarek.

Do całości treści?

Do zapowiedzi.

Uff.

Musimy wiedzieć, jaki jest spis treści. W przypadku dostępu do tekstów lub utworów, które obwarowane są prawami autorskimi lub kosztami ich udostępniania, informacja taka powinna być jawnie podana.

Za więcej treści kasa?

Oczywiście.

Nie uważa pan, że wszystko, co weszło do sieci, powinno być dobrem wspólnym?

To jest dobro wspólne. Proszę sobie porównać internet do miasta. Są ulice, chodniki, parki, ławki – i to jest wspólne. Poruszamy się po tym mieście bezpłatnie. Jednak jeśli chcemy wejść do księgarni po książkę czy do kina obejrzeć film, to za to płacimy. Świat wirtualny w tym względzie nie różni się od realnego.

No ale wolność, udostępnianie "kontentu"…

Wolność w internecie też powinna być obwarowana prawami.

Są serwisy, które udostępniają filmy równolegle, kiedy te filmy są w kinach.

I to działania nielegalne.

Platformy takie jak Chomikuj.pl mają więcej wspólnego z dzieleniem się, o którym śpiewał John Lennon, czy ze złodziejstwem?

Jeśli ktoś kopiuje pani książkę i umieszcza ją w swoim serwisie, udostępnia innym, to nie jest dzielenie się, bo ta książka nie należy do niego.

Zatem złodziejstwo?

Hm. Z drugiej strony zbytnia regulacja z poziomu Europy może wyjść nam bokiem. Prace nad nowym prawem będą jeszcze trwały do 2020 r., więc sporo się może zmienić.

* Tadeusz Węgrzynowski - informatyk, autor pierwszego e-maila wysłanego do Polski (17 lipca 1990 r.), w latach 1990–2000 dyrektor Centrum Informatycznego Uniwersytetu Warszawskiego (CIUW). Obecnie szef Działu Telekomunikacji Politechniki Warszawskiej

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj