Dziennik Gazeta Prawana logo

Wróbel: "Nacjonalista" Hitler i "postępowiec" Stalin. Dlaczego Polska nie wspiera Ukrainy?

1 marca 2019, 07:24
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Jan Wróbel
Jan Wróbel/Dziennik Gazeta Prawna
P rzeprowadzona w Związku Sowieckiem kolektywizacja była zbrodnią na ludzkości. Gdyby nie późniejszy Holocaust dokonany przez Niemców, to o niej pisalibyśmy: "największa zbrodnia ludobójstwa nowoczesnej Europy".

Zastanawia, dlaczego Polska nie wspiera Ukrainy – szczególnie dotkniętej zbrodnią kolektywizacji – w dziele przywracania w świecie świadomości okrucieństwa stalinizmu. Podobnie jak Ukraina, mamy przekonanie, że o naszych ofiarach świat pamięta mniej chętnie, że dramaty ludów egzotycznej Europy Wschodniej wydają się mu bardzo odległe. Wobec Stalina i jego diabelskich sług mamy utrwalony zły stosunek (słusznie). I wielu z nas niezmiennie irytuje postawa wielu zachodnich Europejczyków, którzy uważają za objaw naszego intelektualnego niedowładu zestawianie zbrodni "nacjonalisty" Hitlera i zbrodni "postępowego" Stalina.

Trzeba przypominać o tym, że w latach 1929–1934 zapędzono miliony ludzi do kołchozów. Że ziemię chłopską zagarnęło państwo, które opornych rozstrzeliwało. Deportacje i masowe groby to krajobraz wojny prowadzonej na wrogim terenie. W oczach bolszewików wieś zamieszkiwali obcy. Liczba ofiar kolektywizacji jest wciąż przedmiotem dyskusji. Jednak różniące się od siebie szacunki przynoszą liczby od 7 mln do nawet kilkunastu milionów ofiar – zarówno bezpośrednich prześladowań, jak i straszliwego, ostatniego w dziejach Europy wielkiego głodu, szczególnie na Ukrainie. Miliony ofiar. Jakieś 8–9 proc. ówczesnej ludności ZSRR, straty porównywalne z tymi, które kraj ten poniósł w czasie II wojny światowej.

PiS jest mocno przekonany, że dba o "politykę historyczną", tak jak nie dbały o nią rządy drugiego sortu Polaków. Przeciwnicy partii Jarosława Kaczyńskiego są zaś przekonani, że pisowcy mają hopla na punkcie "polityki historycznej". To wszystko mity. Podnoszenie co roku bohaterstwa żołnierzy wyklętych jest zamiennikiem przemyślanej i konsekwentnej polityki historycznej, której właśnie PiS nie ma.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj