Dziennik Gazeta Prawana logo

Dochód podstawowy po indyjsku [OPINIA]

19 kwietnia 2019, 12:58
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Rahul Gandhi
Rahul Gandhi/Shutterstock
Jeszcze nigdy nie było w tym miejscu o Indiach. Naprawiam to niedopatrzenie, bo właśnie trwają w nich wybory parlamentarne (zaczęły się 11 kwietnia, a zakończą 19 maja) – z ekonomicznego punktu widzenia niesamowicie ekscytujące.

Ekscytacja wiąże się z propozycją złożoną na początku roku przez przywódcę opozycji Rahula Gandhiego, polityka pochodzącego z najsłynniejszej indyjskiej dynastii politycznej. Liderujący dziś Kongresowi Narodowemu "młody" Gandhi zapowiedział, że jeśli zostanie premierem, to wprowadzi w Indiach dochód podstawowy, zwany tam NYAY (Nyuntam Aay Yojana). Będzie on wynosił 6 tys. rupii miesięcznie na gospodarstwo domowe. Licząc według parytetu siły nabywczej, to równowartość ok. 250 euro (licząc według kursu wymiany sporo mniej). Jakkolwiek liczyć zastrzyk znaczący – w Indiach mediana dochodów nie przekracza 400 euro na gospodarstwo domowe.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj