Dziennik Gazeta Prawana logo

Bąk: Nie pytajcie o najlepsze auto

14 sierpnia 2019, 09:21
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Bąk: Nie pytajcie o najlepsze auto
Shutterstock
C o tydzień piszę w tym miejscu dużo o swoim życiu, jeszcze więcej o życiu innych i tylko trochę o samochodach. Do tego od niedawna współprowadzę program motoryzacyjny w telewizji, w którym więcej dowcipkuję, niż jeżdżę.

Średnio co tydzień zmieniam auto, ale wyłącznie po to, żeby nie musieć kupować własnego. Prowadzę konto na Inście, na którym nieregularnie pokazuję się w obecności któregoś z moich dzieci, żony, znajomych, współpracowników, psa, butelki wina, ewentualnie jakiegoś nowiutkiego modelu. W świetle tego wszystkiego zupełnie nie rozumiem, dlaczego uchodzę za specjalistę od motoryzacji i tak często słyszę pytania w stylu: „Jakie auto warto kupić?”. To tak, jakbyście zapytali Tadeusza Sznuka o to, jaką szkołę powinniście wybrać, żeby znać odpowiedź na wszystkie pytania. Albo poprosili Johnny’ego Sinsa, żeby doradził wam, z którą dziewczyną się ożenić, skoro przetestował wszystkie.

Możecie czytać moje wypociny, przeglądać liczne fora w internecie, radzić się znajomych, posiłkować tabelkami w magazynach motoryzacyjnych (gdzie samochód A wygrywa z wozem B o 0,3 punktu w skali 500-punktowej), ale nie zmienia to faktu, że nikt nie powie wam definitywnie, jakie auto powinniście kupić. A jeśli to zrobi, to znaczy, że jest idiotą i nie powinniście go słuchać. Bo każdy z nas ma inne oczekiwania, gust i preferencje. Dam przykład.

Otóż zakochałem się bezgranicznie w bmw M2 competition. Jest to wóz o charakterze szkolnego chuligana. Tylko czeka na to, byście go sprowokowali, a następnie po prostu wali was pięścią w nos. To samochód, który jest jak surowy krwisty stek w wegańskiej knajpie. To auto, w którym na każdym zakręcie przypominacie sobie o istnieniu praw fizyki. Non stop czujecie się w nim napięci i jednocześnie szczęśliwi. Wóz z jednej strony uwielbiający brutalność, ale z drugiej – wymagający łagodności i czułości. Szczególnie wtedy, gdy na drodze robi się mokro. W odpowiednich warunkach każdy litr benzyny M2 competition zamienia w tumany dymu z opon, hektolitry potu, wiadro endorfin i beczkę adrenaliny. W ułamku sekundy potrafi zafundować podróż do świata ekstazy. Ale jeżeli będziecie nieostrożni, będzie to podróż na tamten świat…


Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj