Dziennik Gazeta Prawana logo

Czarzasty do Karskiego: Karolu, my Cię do serca przytulimy

29 listopada 2007, 23:07
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Karol Karski stał się nieoczekiwanie centralną postacią w PiS. Partyjnego szefa dyscypliny atakuje Kazimierz Ujazdowski, który ma ostatnio w PiS poważne kłopoty. Były minister kultury wytknął Karskiemu znajomość z Włodzimierzem Czarzastym i członkostwo w Stowarzyszeniu Ordynacka. Karski znajomości się wypiera, ale Czarzasty w rozmowie z DZIENNIKIEM potwierdza słowa Ujazdowskiego.

?
Nie zajmuję się jakoś specjalnie panem Karolem Karskim. Stowarzyszenie Ordynacka liczy 5 tys. członków. Gdybym obserwował wszystkich byłych ministrów i posłów, w tym prezydenta i premierów, to straciłbym głowę. Pan Karol Karski nie był taką postacią, która by mi imponowała. Nie może się jednak wyprzeć, że jest ze środowiska Ordynackiej.


Nie orientuję się, czy się w nocy wypisał, czy się w nocy zapisał. Ja nie będę sprawdzał deklaracji poszczególnych osób. Nie jest to tak fascynująca postać, żebym się nią zajmował i sprawdzał, czy wypisał deklarację. Tym bardziej że jest to decyzja Karskiego i on za nią odpowiada. Ja nie jestem od tego, żeby ujawniać, kto jest członkiem Ordynackiej, a kto nie.


Nie wiem. Nie sprawdzałem.


Nie śledzę legitymacji pana Karskiego, tak jak nie śledzę legitymacji pana prezydenta Kwaśniewskiego.


Wiem to na pewno. Na wniosek naszego środowiska, na początku 2000 roku - nie wiem dokładnie, czy był to rok 2000, czy 2001, w związku z 50-leciem ZSP, którego pan Karski był prominentnym działaczem, o czym na skutek członkostwa w PiS zapomniał - dostał odznaczenie od Kwaśniewskiego. Nie pamiętam, czy był to złoty, czy srebrny krzyż zasługi.


Przyjął, przyjął.


Moim zdaniem Ordynackiej również. I uważam, że powienien być z tego dumny.


Był szefem Głównej Komisji Rewizyjnej. To jedna z najważniejszych funkcji w każdym stowarzyszeniu i w każdej partii. Na pewno miał duży wpływ na to, co się działo w ZSP. Przypomnę, że najsłynniejszym szefem komisji rewizyjnej w ZSP był Ryszard Kalisz. Karski był trzy lub cztery kadencje po nim.


Jedni szli do przybudówki ówczesnej władzy, która się nazywała ZSP. Inni natomiast do przybudówki późniejszej władzy, która się nazywała NZS. Jedni mieli pozytywne motywacje, inni negatywne. Ja znam głównie takich, którzy się kierowali pozytywną motywacją.


Nie wiem, czy z powrotem. Bo nie wiem, czy się wypisał. Mogę Karolowi Karskiemu poradzić prosto z serca: nie zdradza się i nie kala własnego gniazda! Nie zapomina się o swojej przeszłości i korzeniach. Nie wypiera swojego podwórka, co teraz w PiS jest modne. Jako lider Ordynackiej mówię więc: Karolu, jest dla ciebie u nas miejsce. Jak zostaniesz odrzucony przez PiS, my cię na pewno do serca, jak zwykle, przytulimy. Bo razem z nami zaczynałeś, i razem z nami skończysz.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj