Dziennik Gazeta Prawana logo

Tresowanie kultury: Jak za Gierka marchewka dla artystów przeważała nad kijem

5 czerwca 2021, 09:33
[aktualizacja 5 czerwca 2021, 09:33]
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Edward Gierek
<p>Edward Gierek</p>/PAP Archiwalny
Gierkowska ekipa zaoferowała artystom to, co miała najlepszego, oczekując w zamian dzieł użytecznych dla rządzących. Jednak twórców i tak nachodziła ochota na bunt.

W III RP ludzie kultury obchodzili rządzących tyle co zeszłoroczny śnieg. Ministrowie kultury nie mieli żadnego znaczenia, zaś państwowe władze konsekwentnie trzymały się dwóch zasad – że "prawdziwy artysta sam się wyżywi” i że "jedynie twórca głodny jest płodny”.

Powtórka z Gierka

Światem kultury zaczął się przejmować dopiero PiS. Do zajmowania się środowiskiem okazującym wrogość obozowi rządzącemu oddelegowano Piotra Glińskiego, ministra kultury w randze wicepremiera. I nastąpiła powtórka z epoki Gierka. Gdy tylko artyści zaczynali krytykować władzę lub protestowali, ta reagowała histerycznie. Usiłując ich karać, a jednocześnie im się przypodobać.

CZYTAJ WIĘCEJ W WEEKENDOWYM MAGAZYNIE DGP>>>>>>>>

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj