Dziennik Gazeta Prawana logo

Wróbel: Żałośnie przykry upadek wolnościowca

13 sierpnia 2021, 07:40
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Paweł Kukiz
<p>Paweł Kukiz</p>/ShutterStock
Polubiłem Pawła Kukiza, kiedy zdecydował się wejść do polityki. Przyjęta w Polsce idea głosi, że należy od polityków spodziewać się pracy wysokiej jakości i jednocześnie oczekiwać od nich kłamstw, kradzieży i braku jakichkolwiek zasad. W rezultacie o politykach mówi się „złodzieje”, tak jak o farmaceutce mówi się „pani magister”. Trudno się dziwić, że mało kto uczciwy i wartościowy do polityki idzie. 

A Paweł Kukiz poszedł (ja nie). Proszę, niby uznany artysta, niby duch wolny, a jednak wp… się w robotę, którą inni gardzą. A najważniejsze, że odważnie poszedł w zapowiedzi reperowania Rzeczypospolitej tak, by nie pozostawała folwarkiem kilku partyjnych elit, i był to szczery głos serca. Potem zaczęła się kariera polityczna. Ja zaś, dość wygodnie umoszczony w fotelu obserwatora, zacząłem odliczanie. Bo było jasne, że głos serca zagłuszony zostanie chrobotem automatu, bo przecież taka jest polityka, a nie inna. Każdy wcześniej czy później podobnie kończy w tym fachu (pamiętacie, ile szczerego uroku miał kiedyś Tusk?). Pasjonujące pytanie brzmiało: kiedy?

CZYTAJ WIĘCEJ W E-DGP>>>

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj