Awanturnictwo i nieprzebieranie w słowach są typowe dla pana prezesa Kaczyńskiego. Porównanie marszałka Niesiołowskiego do 13- letnich dziewczynek gnębionych przez gestapowców to kompletna bzdura. Jarosław Kaczyński jak zawsze używa "granatów" w sytuacji, gdy wystarczyło coś powiedzieć zwyczajnym ludzkim głosem. - pisze publicysta TVN24, Grzegorz Miecugow.
Tak mocne słowa Jarosława Kaczyńskiego nie były ani konieczne, ani prawdziwe. Nadal bardziej wiarygodni w tej sprawie pozostają panowie Czuma i Niesiołowski. Marszałka Niesiołowskiego oskarża się w książce niepodległościowej organizacji "Ruch" o załamanie się podczas przesłuchania przez SB i doniesienie na kolegów, i właśnie na tej podstawie padły obraźliwe słowa Jarosława Kaczyńskiego pod jego adresem.
Wszyscy wiemy, ile Niesiołowski, jak również Czuma odsiedzieli w więzieniach PRL. Tym bardziej wypowiedzią Jarosława Kaczyńskiego jestem mocno zażenowany. Takie chwyty są po prostu żałosne.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl