Dziennik Gazeta Prawana logo

"Nawet dziewczynki nie sypały na gestapo"

4 grudnia 2008, 10:09
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Jarosław Kaczyński
Jarosław Kaczyński/Inne
Jarosław Kaczyński nie odpuszcza Stefanowi Niesiołowskiemu z PO. "13-letnie dziewczynki w zderzeniu z gestapo wytrzymywały potworne tortury, więc nie ma tutaj w ogóle o czym mówić" - mówi w "Sygnałach Dnia". Wcześniej wytknął Niesiołowskiemu, że "w latach 70. sypał kolegów".

"Proszę przeczytać niedawno wydaną książkę o organizacji <Ruch> i jej inwigilacji przez Służbę Bezpieczeństwa, zresztą jak się okazało, bardzo niewielkiej inwigilacji. No i o tym, jak to dalej się wszystko działo po aresztowaniu pierwszych osób" - mówił Kaczyński w radiowych "Sygnałach Dnia".

W Ruchu działał m.in. Stefan Niesiołowski. W opinii Kaczyńskiego miał on "pęknąć" już podczas pierwszego przesłuchania przez SB. "Trzynastoletnie dziewczynki w zderzeniu z gestapo wytrzymywały potworne tortury, więc nie ma tutaj w ogóle o czym mówić" - powiedział lider PiS.

Kaczyński przypomniał też, że odmówił przyjęcia do Prawa i Sprawiedliwości obecnego wicemarszałka Sejmu, gdy ten się o to starał. "On przedtem już nas bardzo gwałtownie atakował, bo uważał, że zagrażamy AWS. Zresztą w momencie, kiedy już AWS się zupełnie sypał, no ale pan marszałek ma pewne kłopoty, jeżeli chodzi o szybkość politycznego myślenia" - wyjaśnił.

"We wszystkich innych wypadkach, chociaż też były różne powody do nieufności, jednak zdecydowaliśmy się na danie szansy. No, w tym jednym nie" - dodał.

>>>Niesiołowski: Kaczyński jest chory z nienawiści

Sam Stefan Niesiołowski przyznał w rozmowie z Radiem ZET, że po aresztowaniu 20 czerwca 1970 roku zeznawał "od pierwszego dnia". "Wiedziałem, że już pewnych rzeczy bronić się nie da, że są znane Służbie Bezpieczeństwa. Wielokrotnie na ten temat mówiłem. Sięganie do tego i takim językiem mówienie, jak mówi pan Kaczyński, świadczy o tym, że ten człowiek jest chory z podłości i nienawiści" - uważa poseł PO.

Pytany, czy wytoczy proces Kaczyńskiemu, polityk Platformy powiedział, że się nad tym zastanowi. "Już dwa procesy wygrałem" - podkreślił.

Tymczasem w marcu 2009 r. ma się zacząć proces, jaki prezes PiS wytoczył Stefanowi Niesiołowskiemu.

Kaczyński domaga się od niego przeprosin za naruszenie dobrego imienia. "Oświadczam, że teza, jakoby książka autorstwa Sławomira Cenckiewicza i Piotra Gontarczyka pod tytułem <SB a Lech Wałęsa. Przyczynek do biografii> została napisana na polecenie pana Jarosława Kaczyńskiego jest nieprawdziwa i nieuprawniona" - brzmi ułożony przez niego tekst przeprosin.

Według pozwu, Niesiołowski miałby na swój koszt zamieścić te przeprosiny w "Gazecie Wyborczej" i w TVN24 oraz wysłać powodowi własnoręcznie sporządzone (względnie drukowane) oświadczenie tej samej treści.

Kaczyński chce też, by sąd zobowiązał Niesiołowskiego do wpłaty 10 tys. zł na cel społeczny.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj