Leon Kieres był uważany przez wielu swoich podwładnych za szefa zbyt ostrożnego. Na jego usprawiedliwienie trzeba jednak od razu wyjaśnić, że krótko po jego wyborze władzę objął triumfujący SLD.
. Według przeciwników i krytyków - negatywne przeciwieństwo, bo uosabiające
wszystkie występki IV RP. Wprawdzie .
Zarzuty wobec Kurtyki mają charakter opisowy, rzadko dotyczą konkretu. Bo np. pozwolił wydać nieprzychylną książkę o Wałęsie. A miał zabronić? A czy książka jest nieprawdziwa? Tego nie
twierdzą nawet najwięksi apologeci byłego prezydenta, a i on sam nie podał autorów do sądu. Zasługą Kurtyki jest przy tym znaczne zwiększenie pracy wydawniczej Instytutu.
. Proszę sobie wyobrazić jakby wyglądała debata wokół Jedwabnego, gdyby nie było IPN. Prokuratorzy Instytutu byli krytykowani, ale czy teraz ktoś o tym pamięta? Nie, bo dziś sprawę Jedwabnego mamy modelowo zamkniętą.
Owszem, . Na pewno żaden z nich nie miałby pokusy, by do nich nie zajrzeć. Tak jak nie miał tej pokusy czołowy przeciwnik lustracji, od którego nazwiska nazwano w początku lat 90. komisję, która badała zawartość archiwów MSW.
Mimo wszystkich kontrowersji IPN to instytucja nowoczesna i prężna. Nie może być poza krytyką, ale też powinny być jej oszczędzone hasła, by ją spalić. Happeningi z płonącym IPN są szkodliwe dla wszystkich, także - a może zwłaszcza - dla ich inicjatorów.