Jan Dziedziczak zapowiada, że jeszcze w listopadzie zrezygnuje z pełnionej przez siebie funkcji powiernika (odpowiednik członka rady nadzorczej) Zakonu Rycerzy Kolumba w Polsce - pisze "Nasz Dziennik". Polityk PiS i były szef rządu zapewnia jednak, że z samego zakonu nie odejdzie.
Rada Krajowa Zakonu Rycerzy Kolumba w Polsce zaleca jego członkom pełniącym funkcje publiczne, aby nie łączyli ich z pełnieniem odpowiedzialnych urzędów w zakonie. .
"Rycerze Kolumba są organizacją apolityczną, dlatego jako parlamentarzysta - zgodnie z zaleceniem rady - zamierzam zrezygnować ze stanowiska. " - powiedział Dziedziczak "Naszemu Dziennikowi".
W ubiegłym miesiącu trzech członków zakonu, będących jednocześnie posłami PO, w czasie sejmowego głosowania nie poparło obywatelskiego projektu "Contra in vitro". Projekt przewidywał kary za zapłodnienie pozaustrojowe. .
W miniony czwartek warszawska Rada im. Sługi Bożego Kardynała Augusta Hlonda . Rada Krajowa nie ma mocy prawnej wyrzucić ich z organizacji - czytamy w "Naszym Dzienniku".
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|