Polska prokuratura skierowała do Brukseli dwa konkretne wnioski. Pierwszy dotyczy agresywnych zachowań posła w polskim Sejmie, gdzie niszczył flagi Ukrainy, Unii Europejskiej oraz symbole środowisk LGBT+. Drugi zarzut ma charakter znacznie cięższy – chodzi o publiczne zaprzeczanie zbrodniom ludobójstwa, których dokonała III Rzesza (negowanie Holokaustu).
Głosowanie na sali plenarnej potwierdziło wcześniejsze nastroje z komisji prawnej (JURI). Europosłowie uznali, że czyny te wykraczają poza ramy mandatu poselskiego i wymagają wyjaśnienia przed sądem.
Zanim sprawa trafiła pod głosowanie wszystkich europosłów, we wtorek zajęła się nią komisja JURI. Wynik był druzgocący dla Brauna – wszyscy obecni członkowie komisji (19 osób) zagłosowali za odebraniem mu ochrony.
Śmiszek: W PE nie ma miejsca na antysemityzm
Krzysztof Śmiszek, europoseł Nowej Lewicy, skomentował tę decyzję krótko: w Parlamencie Europejskim nie ma tolerancji dla antysemityzmu, rasizmu czy homofobii. Podkreślił, że Bruksela nie będzie stawać po stronie ekstremizmów.
Braun bez immunitetu kolejny raz
Grzegorz Braun staje się niechlubnym rekordzistą w kwestii tracenia immunitetu. Dzisiejsze głosowanie to już kolejna taka sytuacja w jego karierze europarlamentarzysty. Do tej pory Parlament Europejski odebrał mu ochronę już dwukrotnie:
- Incydent ze świecami chanukowymi: Chodzi o głośną sprawę użycia gaśnicy w gmachu Sejmu.
- Atak na lekarkę: Sprawa dotyczy naruszenia nietykalności cielesnej ginekolożki w Oleśnicy.