Sejm wyraził zgodę na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej posła PiS Antoniego Macierewicza. Za było 242 posłów, przeciwko - 208, nikt się nie wstrzymał. Wcześniej sejmowa komisja regulaminowa zarekomendowała uchylenie immunitetu politykowi.
Wniosek prokuratury ws. Antoniego Macierewicza
Z wnioskiem o uchylenie immunitetu Antoniemu Macierewiczowi wystąpiła prokuratura. Chodzi o sprawę publicznego znieważenia poprzez nazwanie agentami rosyjskimi kierownictwa SKW podczas posiedzenia Sejmu we wrześniu 2025 r., kiedy to udzielano informacji o nalocie rosyjskich dronów nad Polskę. "To nie był przypadek, nie było to doraźne działanie, to był początek wojny. Otóż tę wojnę możemy wygrać, ale jeżeli szefostwo Służby Kontrwywiadu Wojskowego nadal będzie się składało z agentów rosyjskich, których pan Donald Tusk mianował w 2011 r." - mówił poseł PiS, dodając również, że są to osoby, które "współpracowały z rosyjskimi służbami specjalnymi". Chodziło o trzy osoby: szefa SKW gen. bryg. dr. Jarosława Stróżyka, płk. Krzysztofa Duszę i płk. Artura Pluto.
Antoni Macierewicz nie widzi problemu
W środę Maria Koźlakiewicz (KO) przedstawiła w Sejmie sprawozdanie komisji regulaminowej, spraw poselskich i immunitetowych ws. wniosku prokuratury o wyrażenie zgody przez Sejm na pociągnięcie do odpowiedzialności karnej posła PiS Antoniego Macierewicza. Koźlakiewicz podkreśliła w środę, że wspomniane posiedzenie Sejmu odbywało się w czasie, "kiedy nad polską przestrzenią powietrzną nadleciały rosyjskie drony". Antoni Macierewicz nie był obecny w Sejmie podczas przedstawienia sprawozdania komisji regulaminowej i nie skorzystał z prawa do zabrania głosu. Natomiast na posiedzeniu komisji mówił, że jest zaskoczony działaniem prokuratury. "Istotą mojej wypowiedzi z punktu widzenia, który jest tutaj stawiany, jest to, że nie ma żadnego nazwiska (...). I nie przywołuję żadnego nazwiska, dlatego że problem jest zupełnie inny niż ten, który interpretuje prokuratura" - zaznaczył. "Istotą problemu jest układ, jaki został zawarty na rzecz współpracy z Rosją" - dodał". Antoni Macierewicz uważa, że zarzuty prokuratury są nieodpowiedzialne i mają charakter polityczny.