Właśnie podczas tego spotkania Kamiński zrelacjonował szefowi rządu informacje CBA dotyczące kontaktów polityków PO z biznesmenem branży hazardowej .
, dlatego miał wiedzę o tym z kim i kiedy Tusk się spotyka. Przyznał, że po spotkaniu szefa rządu z Kamińskiem rozmawiał z premierem. Jak relacjonował prawdopodobnie omawiali kwestie wizyty u polskich żołnierzy stacjonujących w Afganistanie, do której doszło dzień później - 15 sierpnia, a także o przygotowaniach do obchodów rocznicy wybuchu II wojny światowej.
i ówczesnym szefem MSWiA Grzegorzem Schetyną. Zeznał ponadto, że nie znał przebiegu spotkania premiera z 26 sierpnia z Chlebowskim. Polityk PO podkreślił, że prawdopodobnie wiedział o tych spotkaniach z elektronicznego kalendarza swojego szefa.
Pytany czy zwykle nie miał wiedzy o temacie spotkań premiera, powiedział, że jeśli on jakieś współorganizował to musiał wiedzieć czego ono dotyczy, natomiast w przypadku pozostałych spotkań, w których nie uczestniczył, nie miał takiej wiedzy.
Nowak opowiadał też o kulisach swojego odejścia z kancelarii premiera po wybuchu tzw. afery hazardowej. Powiedział, że decyzje w tej sprawie podjął premier, . Jak mówił Nowak była wyraźna prośba ówczesnego szefa MSWiA, by wraz z nim z pracy w rządzie do Sejmu oddelegowani zostali szef gabinetu politycznego, a także minister Ostatecznie ten ostatni pozostał jednak na stanowisku.
>>>Czytaj dalej>>>
Nowak zeznał przed komisją śledczą, że ani w notatce przygotowanej przez wiceministra finansów Jacka Kapicę, ani podczas spotkania 4 sierpnia 2008 r. nie było niepokojących informacji dotyczących ustawy hazardowej.
Nowak powiedział podczas przesłuchania przed hazardową komisją śledczą, że na przełomie lipca i sierpnia 2008 roku wydał mu polecenie "przedstawienia mu wiedzy na temat przebiegu prac nad ustawą hazardową". Wówczas, jak mówił, niezwłocznie zadzwonił do wiceministra finansów Jacka Kapicy z prośbą o przygotowanie notatki na temat przebiegu prac nad ustawą hazardową.
Wiceminister finansów odnotował w niej uwagi resortu gospodarki sprzeciwiające się 10-procentowym dopłatom do gier (nieobjętych monopolem państwa). Kapica pisał, że uwagi wpłynęły po rozpatrzeniu projektu przez Komitet Stały Rady Ministrów (posiedzenie komitetu odbyło się 17 lipca 2008 r.).
, aby mieć "background merytoryczny na wszelki wypadek". Zaznaczył, że nie przekazał notatki Tuskowi, gdyż jak dodał, premierowi potrzebna była tylko konkluzja.
Poseł powiedział, że rozmowę na temat ustawy hazardowej odbył z premierem po swoim spotkaniu w tej sprawie z Kapicą, ówczesnym szefem Komitetu Stałego Rady Ministrów , które miało miejsce 4 sierpnia 2008 r. "Rozmawialiśmy o tej ustawie, pytałem o co chodzi i dostałem komunikaty bardzo uspokajające, że z punktu widzenia ministra finansów wszystko jest w porządku, a prace toczą się normalnie" - mówił.
Nowak zaznaczył, że nigdy nie interesował się "ustawami hazardowymi i w ogóle tą sferą życia". "Merytorycznie jest mi kompletnie obca" - dodał.
Zeznał też, że od tamtej pory do 1 października 2009 r. (kiedy ujawniono w mediach tzw. aferę hazardową) nie miał żadnego kontaktu z problemami związanymi z ustawą hazardową.
>>>Czytaj dalej>>>
Sławomir Nowak nie ma wątpliwości, że był przeciek o tajnej operacji służb specjalnych ws. afery hazardowej, ale
Gazeta jako pierwsza opisała 1 października operację CBA dotyczącą kontaktów z biznesmenem branży hazardowej Ryszardem Sobiesiakiem. Powoływała się na stenogramy z podsłuchów ich rozmów, które sporządziło CBA.
"Jedynym przeciekiem, co do którego nie mam wątpliwości, że był, to przeciek do <Rzeczpospolitej>, w skutek czego powstała publikacja 1 października 2009 r. - przeciek tajnych materiałów służb specjalnych na temat prowadzonej działalności operacyjnej" - mówił Nowak.
Jak zaznaczył, znając swoje otoczenie polityczne oraz standardy premiera Donalda Tuska jest przekonany, że tu do żadnego przecieku o operacji CBA nie doszło.
Nowak nie wykluczył, że po 19 sierpnia (premier spotkał się wówczas z ówczesnym ministrem sportu Mirosławem Drzewieckim) mógł rozmawiać z . Zaznaczył, że w KPRM organizował spotkania wszystkich szefów gabinetów politycznych ministrów, ale - jak zaznaczył - wydaje mu się, że po 19 sierpnia nie było takiego spotkania.