Dziennik Gazeta Prawana logo

Prokuratura przesłucha Lecha i Jarosława Kaczyńskich

5 listopada 2007, 23:17
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Premier zeznawał w prokuraturze - donosi "Wprost". Te informacje dementuje jednak rzecznik rządu - Jarosław Kaczyński jeszcze nie zeznawał, ale jest gotów stanąć przed śledczymi. Przesłuchają oni również prezydenta. Chodzi o sprawę przecieku o akcji CBA w resorcie rolnictwa. Prezydent opowie o spotkaniu z Januszem Kaczmarkiem. Wiadomo już, że nie rozmawiał z nim w cztery oczy.

Posłuchaj nagrań z podsłuchów rozmów "układu z Trójmiasta" >>>

"Pan prezydent będzie zeznawał w pierwszym możliwym dla niego terminie. Wcześniej było to niemożliwe z uwagi na jego obowiązki" - mówi tygodnikowi "Wprost" prokurator krajowy Dariusz Barski.

Kancelaria: Rozmawiali o terroryzmie

Śledczy chcą odpytać Lecha Kaczyńskiego z przebiegu spotkania z Januszem Kaczmarkiem 5 lipca, dzień przed planowanym zakończeniem antykorupcyjnej akcji CBA w resorcie ministra. Po spotkaniu z prezydentem Kaczmarek pojechał do hotelu Marriott na spotkanie z Ryszardem Krauze.

Zdaniem śledczych Kaczmarek przekazał wtedy biznesmenowi informację o akcji CBA. Przeciek poszedł dalej. Krauze ostrzegł posła Samoobrony Lecha Woszczerowicza, a ten Andrzeja Leppera - twierdzą prokuratorzy.

Na spotkaniu u prezydenta byli też minister-koordynator do spraw służb specjalnych Zbigniew Wassermann i prezydencka minister Małgorzata Bochenek - podała Kancelaria Prezydenta. "Rozmowa dotyczyła zagrożeń terrorystycznych" - opowiada Michał Kamiński, prezydencki sekretarz stanu. Nie rozmawiano o akcji CBA.

"Bywałem częstym gościem u pana prezydenta. I często spotkania odbywały się w takim właśnie składzie. Dotyczyły najczęściej zagrożeń terrorystycznych, kwestii bezpieczeństwa" - mówi dziennikowi.pl Zbigniew Wassermann i dodaje: "Przed akcją CBA w resorcie rolnictwa na spotkaniach u prezydenta nigdy nie było mowy o tym, że taka akcja jest przygotowywana".

Opozycja atakuje Kaczyńskiego

"Wyjaśnienie niejasnej roli prezydenta w tej sprawie jest konieczne" - mówił dziś Donald Tusk. "Kiedy opinia publiczna dowiaduje się o istnieniu układu i w tym układzie poznaje się poszczególnych bohaterów, to jest Krauzego, Kaczmarka i Kornatowskiego, to w tle zawsze pojawia się w wyznaniach, relacjach, ale także tym śledztwie prokuratury, obecność pana prezydenta" - tłumaczył lider Platformy Obywtalskiej.

Roman Giertych wczoraj zagrał jeszcze ostrzej. "Jak prokuratura tłumaczy godzinną rozmowę prezydenta z Kaczmarkiem? Czy prezydent wysłał Kaczmarka do Krauzego?" - rzucał pytaniami tuż po konferencji prokuratury. "Ja nie mówię, że wysłał z przeciekiem w sprawie akcji CBA" - zastrzegł od razu.

Prezydent będzie zeznawał w najbliższym dogodnym dla niego terminie. Najpewniej w przyszłym tygodniu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj