Dziennik Gazeta Prawana logo

Twarda walka na znane argumenty

5 listopada 2007, 23:22
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Gospodarka, krajowa polityka, kryzys w służbie zdrowia, walka o pozycję Polski w Europie i na świecie - w gorącej atmosferze polityczni rywale wymieniali ciosy na argumenty. Szkoda tylko, że argumenty padły te co zawsze. Przedstawiamy najciekawsze fragmenty debaty.

GOSPODARKA

Założenie firmy trwa nawet trzy tygodnie, rozstrzygnięcie sporu w sądzie gospodarczym trwa lata, to wystarczy, by firma zbankrutowała. Które punkty programów dają przedsiębiorcom nadzieję na wolny rynek?

Aleksander Kwaśniewski: Polska gospodarka zmieniła się radykalnie. Nie będzie już nigdy scentralizowana. Przez te 18 lat wiele osiągnęliśmy. Powinniśmy być z tego dumni. Propozycje rządów, z którymi współpracowałem krok po kroku starały sie doprowadzić do tego, że będzie jedno okienko i sprawniejsze sądownictwo gospodarcze.
Jarosław Kaczyński: Walczymy z faktami, o których pani mówi. Ale gospodarka rozwija się bardzo szybko. To szczególnie istotne przy bardzo dobrych wskaźnikach gospodarczych. Mamy dzisiaj, mimo że mechanizm administracyjny hamuje, sytuację, której dotąd nie mieliśmy. Ostatnie dwa lata były najlepsze w historii polskiej gospodarki.

Konstytucja gwarantuje każdemu opiekę zdrowotną. Aż 1/4 wydatków na zdrowie pochodzi z własnych kieszeni Polaków. W Polsce jest obowiązek płacenia OC samochodowego, ale istnieje wolność wyboru ubezpieczyciela. Dlaczego w ochronie zdrowia nie mamy takiego wyboru i musimy oddawać pieniądze NFZ-owi.

JK: Ten system działa średnio, wymaga nakładów, które są czynione. W tym roku mój rząd zapewnił 7 mld wzrostu, w przyszłym roku 11 mld. Rzeczywiście różne osoby proponują podział funduszu na kilka, które będą ze soba konkurowały. I może to dobre. Na razie jednak będziemy probowali poprawić to co jest. Z pustego i Salomon nie naleje.
AK: To jest oczywiście problem nie tylko w Polsce. Pan Kaczyński zachował się trochę nieodpowiedzialnie, bo mając lepszą gospodarczą sytuację niż poprzednicy, wynikającą z działań poprzednich rządów, miał większe możliwości. Moim zdaniem nieprzekazanie pieniędzy na reformę to był gruby błąd. Do tego atmosfera wokół służby zdrowia jest nie najlepsza. Pan w ten sposób traktuje pielęgniarki. Z tymi ludźmi trzeba rozmawiać.

PiS obiecywał obniżenie podatków do dwóch stawek. W ciągu dwóch lat te obietnice nie zrealizowane. Prezydent zawetował ustawę podatkową. Czy podatki w Polsce będą obniżane.

AK: Moim zdaniem mówienie o obniżeniu pdoatków jest popularne, ale musi być związane z wykonywaniem funkcji państwa - takimi jak bezpieczeństwo, ochrona zdrowia. Nawet Ronald Reagan mówił, że nie mozna ryzykować za wiele. Nas na tak radykalną obniżkę podatków nie stać. Ale to SLD zmniejszyło podatki od działalności gospodarczej.
JK: Myśmy obniżyli podatki w tym roku i będziemy obniżać w przyszłym roku. Przy tym zwiększamy wydatki na ochronę służby zdrowia. Podatek liniowy to jest takie zaklęcie. My w zaklęcia nie wierzymy, wierzymy w realne zmiany w Polsce.

POLITYKA KRAJOWA

O co chodzi w tych wyborach?

AK: Żeby dokonać zmiany politycznej, żeby PiS, który nas skutecznie oszukuje od dwóch lat odszedł. Mamy do czynienia z dzieleniem społeczeństwa, obrażaniem ludzi, brakiem ciągłości państwa polskiego. Trzeba zaproponować nowy projekt - Lewicy i Demokratów. Mam nadzieję że uda się zyskać wsparcie dla tego programu.
JK: Polska potrzebuje kontynuacji zmian, które w skrajnie trudnych warunkach prowadziliśmy. Jest polityczną sztuką, żeby w takiej koalicji, w jakiej byliśmy, Polskę zmieniać. Zaszły olbrzymie zmiany w wymiarze sprawiedliwości, MSW, oświacie. Skończyliśmy z polityką, w której punktem istotnym są elity. Jesteśmy partią zwykłych Polaków, a nie elit wywodzących się skądkolwiek.

Jaka jest różnica między III a IV RP?

JK: To był system, w którym pleniła się korupcja, system korporacji obejmujących coraz większą część życia publicznego. To był kraj skonstruowany w sposób skrajnie anachroniczny.
AK: III RP nie jest wolna od wad. Ale powstała na drodze rozwoju, której żaden inny kraj nie przeszedł. IV RP to próba przejęcia władzy, skłócenia społeczeństwa i takiego zniszczenia dorobku i przeszłości, by można było budować, ale tylko dla wąskiej grupy. Bo to nie jest prawda, że jesteście partią zwykłych ludzi. Gdzie efekty?

O jakich koalicjach powyborczych panowie myślą?

AK: LiD w sprawach, które ważne są dla całej Polski i które wymagają współpracy ponad działaniami, będzie współpracować. Ale o koalicji LiD zacznie rozmawiać po wyborach.
JK: Nie ukrywam, że jeszcze jeden wysiłek w tej kampanii, a będziemy mieli 50 plus jeden. Ale będziemy potrzebowali koalicji, żeby zmieniać Polskę. Naturalnym koalicjantem będzie pewna część Platformy Obywatelskiej - ta konserwatywna. Donald Tusk chce zawrzeć koalicję z LiD-em, chociaż obie strony nie chcą się się do tego przyznać.

Prawo

JK: W pańskiej działalności była wyraźna linia - wetowanie zaostrzeń kodeksu karnego, akt łaski wobec partyjnego kolegi. Co to znaczy? Czy Pan jest po stronie przestępców czy uczciwych ludzi?
AK: Jestem po stronie prawa. Jestem za tym, żeby prawo było bardziej liberalne a mniej surowe. 43 tysiące ludzi czekają w kolejce na odbywanie kary. Przestępczość zaczęła maleć, zanim objęliście rządy. Sądy 24-godzinne zajmują się sprawami furmanek i motycykli, a nie pobić i rozbojów. Kiedy chce Pan z Polski uczynić wielkie piękne więzienie?
JK: Sądy 24-godzinne to skuteczne narzędzie w walce z pijanymi kierowcami, czyli potencjalnymi zabójcami. Rozumiem, że dla Pana to nie ma znaczenia. Będzie rozbudowywane CBA, będą zmieniane inne służby państwowe. Będziemy radykalnie ograniczać drobną przestępczość, a z drugiej strony "rozwalimy" przestęcpzość zorganizowaną i dotrzemy do układu.
AK: To jest obsesja. Dwa lata szukacie układu. Dajcie jeden dowód na jego istnienie.

Głosujcie na nas!

Aleksander Kwaśniewski: Miałem nadzieję, że ta debata nie będzie tak poszatkowana, ale nie mam żadnych wątpliwości, że była potrzebna. Jesteśmy w ważnym momencie historii. Przyspieszone wybory nie są dowodem tego, że mamy się świetnie. Kryzys polityczny wymaga rozstrzygnięć demokratycznych. Alternatywą jest Lewica i Demokraci. Pomagam LiD nie tylko dlatego, że tam mam korzenie, ale dlatego, że to jest pierwsza formacja, która szuka zgody ponad podziałami. Rządów PiSu dość. Nasz program liczy 100 konkretów. Pierwszy to taki, żebyśmy z tymi rządami przy okazji tych wyborów skończyli.

JK: Ta dyskusja pokazała niezmienność postaw. Pan jest całkowicie nieuleczalny, jeśli wolno użyć takiego określenia. Broni Pan czegoś, czego obronić się nie da. Większość Polaków takiej Rzeczpospolitej nie chce.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj