Dziennik Gazeta Prawana logo

Dorn donosi sam na siebie

6 marca 2008, 16:56
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Ludwik Dorn
Ludwik Dorn/Inne
Świat staje na głowie. Politycy donoszą na samych siebie. Ludwik Dorn właśnie napisał na swoim blogu, że przyjął drogi telewizor LCD za 8,5 tysiąca złotych od koreańskiej firmy LG. Wziął prezent, żeby... prezesowi koncernu nie było przykro.

Dorn swoje oświadczenie nazwał: "Wpisem saperskim". Dlaczego? Bo sam postanowił odpalić ładunek, który chcieli zdetonować pod nim dziennikarze. Polityk uprzedził więc uderzenie i szczegółowo opisał swój pobyt w Korei. Dorn przyznaje: przyjąłem darowiznę w postaci telewizora ciekłokrystalicznego firmy LG Electronics o wartości ok. 8500 zł.

A było to tak: W czerwcu 2007 r. Ludwik Dorn jako Marszałek Sejmu był w Republice Korei. W fabryce LG Polaków podejmował wiceprezes firmy. Podczas uroczystej kolacji oświadczył, że w imieniu koncernu chce polskiego polityka obdarować telewizorem. "Dla LG będzie zaszczytem, jeśli ich telewizor znajdzie się w domu marszałka polskiego Sejmu" - powiedział Koreańczyk.

"Dar przyjmuję z radością i przekaże go jakiejś placówce opiekuńczej dla dzieci lub osób starszych" - odpowiedział Ludwik Dorn. Wszystko potoczyło się jednak inaczej. We wrześniu 2007 r. do gabinetu marszałka przyszło dwóch panów z Zarządu LG Electronics, ale zamiast jednego telewizora przynieśli dwa. Marszałek zaproponował, żeby jeden trafił do szkoły z internatem dla dzieci niepełnosprawnych w Konstancinie. A drugi... postanowił wziąć do domu, bo "uchylenie się od przyjęcia prezentu najpewniej zostałoby bardzo źle odebrane. Po zastanowieniu zdecydowałem się złamać zasadę, by nie przyjmować drogich prezentów” - wspomina Dorn.

Ale zapewnia, że wpisał telewizor do rejestru korzyści majątkowych i zgłosił go do opodatkowania.

Sprawę opisał m.in. portal pardon.pl. Jego czytelnicy tak skomentowali tę sprawę: "Nie przyjmując tego, naprawdę można byłoby okazać wielkie lekceważenie” - napisał gośc.

Nie wszyscy zgodzili się z tą opinią: "Nie wiem, jakie w Korei zwyczaje panują. Ciekawi mnie, czy gdyby był w fabryce jakiś papci, to od prezesa przyjąłby dar, bo prezes nalegał by, aby Marszałek Polskiego Sejmu paradował w domu w jego paputkach” - zastanawia się Like 63.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj