Chodzi o dożywianie dzieci, obiecane przez Tuska w orędziu. W swoim wystąpieniu premier zapowiedział też, że najbiedniejsze dzieci dostaną od rządu komputery, by - tak jak ich bogaci rówieśnicy - mogli używać ich do nauki.

Reklama

Ile za komputery zapłacą podatnicy? Tego na razie nie wiadomo. Jak przyznał w radiu TOK FM Chlebowski, rząd jeszcze nie policzył, ile zapłaci za spełnienie obietnicy z orędzia.