Dziennik Gazeta Prawana logo

Biedne dzieci dożywiano chipsami i gumą

18 września 2008, 18:11
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Dzieci z ubogich rodzin na Warmii i Mazurach korzystały w szkołach z programu dożywiania. Jak jednak wykazała kontrola NIK, w 2006 i 2007 roku mogły częściej czuć głód w żołądkach niż uczucie sytości. Bo w niektórych placówkach uczniowie zamiast ciepłego posiłku, dostawali wtedy chipsy, gumę do żucia i słodycze.

W ten sposób gminy wykorzystywały publiczne pieniądze przeznaczone na długoletnie programy dożywieniowe. W Działdowie uczniowie dostawali gorący posiłek tylko trzy razy w tygodniu. Dożywiano je także batonami, cukierkami, czekoladkami, ciastkami, lizakami, gumami do żucia, a także słonymi paluszkami i chipsami.

W innych placówkach zamiast ciepłych posiłków dzieci dostawały kanapki, bułki i jogurty. Zastrzeżenia NIK budziła także sama organizacja dożywiania i nieobjęcie dożywianiem uczniów szkół ponadgimnajzalnych.

To wina dyrektorów szkół gimnazjalnych, którzy "zapomnieli" powiadamiać szkoły ponadgimnazjalne o uczniach, którzy nadal mogą korzystać z ciepłych posiłków - twierdzi Najwyższa Izba Kontroli.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj