Dziennik Gazeta Prawana logo

Czeka pani na seksualną propozycję?

9 maja 2008, 17:00
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Czeka pani na seksualną propozycję?
Inne
Najwyraźniej Andrzeja Leppera nie opuszcza dobry humor, mimo że jest oskarżony w tzw. seksaferze. We Wrocławiu, gdy dziennikarka DZIENNIKA spytała go, czy składał propozycje seksualne partyjnej koleżance, jeden z działaczy Samoobrony odpowiedział: "A co? Czeka pani na taką propozycję?". Chamski żart wywołał dziką radość wśród działaczy Samoobrony.

"Gdybym był nawet w klatce zamknięty i patrzył swoim wzrokiem kobiecie w oczy, mogłaby ona stwierdzić, że ja ją molestuje seksualnie" - powiedział we Wrocławiu Lepper. "Można wymyślić aferę na każdego człowieka, wystarczy jeden świadek" - broni się szef Samoobrony.

Twierdzi, że świadkowie w seksaferze są zupełnie niewiarygodni. I przytacza ich - rzekomo absurdalne - zeznania. "Weszła do pokoju, otrzymała ode mnie propozycję, wyszła. A potem uznała to za molestowanie. To miało być molestowanie?" - kpi Lepper.

Jedyne, co smuci szefa Samoobrony, to postawa sądu. "Moje prawa człowieka są ograniczane" - skarży się szef Samoobrony. I chce, by przyjrzała się temu Fundacja Helsińska.

Seksafera wybuchła w grudniu 2006 roku, gdy Aneta Krawczyk, była działaczka Samoobrony i była radna sejmiku wojewódzkiego w Łodzi, opowiedziała dziennikarzowi "Gazety Wyborczej" o swoich kontaktach ze Stanisławem Łyżwińskim i Andrzejem Lepperem. Obaj mieli ją zmuszać do seksu w zamian za pracę w biurze partii.

Po wyznaniu Anety Krawczyk do prokuratury zgłosiły się kobiety, które twierdziły, że również były wykorzystywane przez działaczy Samoobrony. Po ponadrocznym śledztwie i przesłuchaniu ponad 220 świadków, w lutym tego roku akt oskarżenia trafił do sądu.

Łyżwiński na rozprawy dowożony jest z aresztu - siedzi tam od sierpnia ubiegłego roku. Andrzej Lepper odpowiada z wolnej stopy.

Łyżwiński oskarżony jest m.in. o zgwałcenie kobiety, a obaj byli posłowie - o żądanie i przyjmowanie korzyści o charakterze seksualnym od działaczek Samoobrony. Lepperowi grozi osiem lat, a Łyżwińskiemu - dziesięć lat więzienia. Żaden nie przyznaje się do winy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj