Sprawa dawno zamkniętej zajezdni autobusowej przy ul. Gdańskiej w Gdańsku stała się głośna wiosną ubiegłego roku. DZIENNIK napisał wtedy, że ogłoszony przez Zakład Komunikacji Miejskiej przetarg na zakup 17 tysięcy metrow kwadratowych po byłej zajezdni autobusów wygrała Jolanta Kwaśniewska. A konkretnie firma Royal Wilanów. Według DZIENNIKA, Royal Wilanów to firma byłej prezydentowej.

Cena wywoławcza wynosił 3,5 miliona złotych Ale według nieoficjalnych informacji, firma Jolanty Kwaśniewskiej licytowała bardzo ostro i w końcy wygrała przetarg, dając około 16 milionów złotych. Zgodnie z przepisami, żeby w ogóle wziąć udział w przetargu, wpłaciła wadium, czyli zabezpieczenie, że nie wycofa się nieoczekiwanie z interesu. Było to ponad 350 tysięcy złotych - pisze "Fakt".

Specjaliści mówili jednak, że teren dawnej zajezdni był wart każdej ceny. To miejsce położone niedaleko plaży w dzielnicy Brzeźno, świetne miejsce na zlokalizowanie luksusowego osiedla mieszkaniowego.

Tymczasem Kwaśniewska, która zapowiadała, że podczas realizacji biznesu będzie współpracowała z bliżej nieokreślonymi "partnerami", zaczęła się wycofywać z transakcji. Nie zapłaciła wylicytowanej kwoty, a wynajęci przez nią prawnicy zażądali zwrotu wpłaconego wadium w wysokości 352 tysięcy złotych - czytamy w "Fakcie". Argumetowali to w ten sposób, że nieruchomość przy ul. Gdańskiej "obarczona jest wadami prawnymi". Ale odyskać wadium się nie udało. A wraz z tą kwotą przepadły opłaty dla prawników, koszty przygotowania dokumentów. W sumie prawie pół miliona złotych.

"Kontrahent odstąpił od zakupu nieruchomości. W związku z tym, zgodnie z prawem, wadium pozostało na koncie naszego zakładu" - powiedziała "Faktowi" rzeczniczka gdańskiego ZKM Izabela Kozicka-Prus.

Strata wadium i kosztów związanych z gdańskim biznesem to niejedyny problem Kwaśniewskiej. Gdyby wszystko poszło dobrze, mogłaby na terenie dawnej zajezdni zarobić prawdziwe kokosy.

"Myślę, że gdyby powstało tam luksusowe osiedle mieszkaniowe dla bogatych, inwestor mógłby zarobić kwoty liczone w dziesiątkach milionów złotych" - mówi jeden z trójmiejskich ekspertów od nieruchomości.

Tymczasem w tym tygodniu ZKM ogłosił nowy przetarg na zajezdnię. Cena wywoławcza wynosi o 5 milionów więcej niż w zeszłym roku - 12 milionów złotych. Licytacja odbędzie się 17 marca. Ciekawe, kto wygra ją tym razem? - zastanawia się "Fakt".