Dziennik Gazeta Prawana logo

Ziobro: Odtajnić śledztwo w sprawie śmierci ojca

25 lipca 2008, 07:56
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Dlaczego zmarł ojciec Zbigniewa Ziobry? By się tego dowiedzieć, były minister sprawiedliwości chce nie tylko wznowienia śledztwa w sprawie jego śmierci, ale także odtajnienia dochodzenia. Ziobro zapowiedział też, że ujawni całą dokumentację medyczną związaną z leczeniem ojca. "Nie pragnę odwetu, ale chcę ustalenia prawdy" - mówi Ziobro.

Wczoraj sąd miał postanowić, czy zażalenie Zbigniewa Ziobry na decyzję prokuratury o umorzeniu śledztwa jest zasadne. "Pochodzę z rodziny lekarskiej, sam miałem być lekarzem. Rozumiem, że błędy się zdarzają. Jednak niedopuszczalne jest, że ukrywane jest to, co doprowadziło do śmierci mojego ojca" - mówił "Faktowi" przed posiedzeniem sądu Zbigniew Ziobro.

Były minister sprawiedliwości złożył też wniosek o odtajnienie śledztwa. "Klauzulę tajności wprowadzono bez mojej wiedzy" - mówi w rozmowie z "Rzeczpospolitą".

Sąd nie wydał jednak decyzji ani w sprawie zażalenia, ani wniosku o odtajnienie śledztwa. Po zgłoszeniu nowych zarzuty i nowej opinii medycznej sąd odroczył posiedzenie do 5 września.

Rodzina zmarłego Jerzego Ziobry postanowiła też, że udostępni wszystkie dokumenty związane z jego leczeniem. "To była bardzo trudna decyzja, ale konieczna wobec fałszywych oskarżeń, jakie przez wiele miesięcy kierowano przeciwko mnie w tej sprawie. Chcę, aby każdy mógł przeczytać i wyrobić sobie własne zdanie" - mówi "Rzeczpospolitej" Zbigniew Ziobro. "Nie pragnę odwetu, ale chcę ustalenia prawdy. Ojcu życia nie przywrócę, ale zwracając uwagę na konieczność przestrzegania standardów w leczeniu, zapobiegnę innym niepotrzebnym tragediom. Robię to z szacunku dla zawodu lekarskiego, jestem zresztą z lekarskiej rodziny" - podkreśla.

Jerzy Ziobro zmarł na początku lipca 2006 roku. Lekarze jeszcze kilka dni przed śmiercią uspokajali jego rodzinę, że wszystko jest w porządku. Wykryli miażdżycę i mieli tylko udrożnić tętnicę. Zabieg był rutynowy.

Po nagłej śmierci Jerzego Ziobry rodzina poprosiła o dokumentację lekarską. Według rodziny wynika z niej, że był fatalnie leczony, a lekarze popełnili wiele błędów. Brat ministra sprawiedliwości Witold Ziobro zgłosił więc sprawę do prokuratury.

Ale śledczy uznali, że lekarze nie popełnili żadnych błędów. Taką opinię dostali od biegłych. Dochodzenie umorzono. Zbigniew Ziobro zwrócił się więc do zagranicznych specjalistów po opinie. Zdobył w sumie cztery ekspertyzy: dwie z USA, po jednej ze Szwecji i Izraela. Te są druzgocące dla polskich lekarzy. We wszystkich specjaliści piszą, że popełniono mnóstwo błędów. Dlatego złożył zażalenie do sądu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj