Będzie łapówka od lobbysty i ekscesy w hotelu sejmowym. A to wszystko pod wiele znaczącym tytułem "Sejm jak miłość". Piotr Gadzinowski, były poseł SLD, pisze scenariusz telenoweli o życiu na Wiejskiej. Gadzinowskiemu marzy się, by postać kawiorowego barona lewicy zagrał Bogusław Linda.
Według "Rzeczpospolitej", Gadzinowski, który od 1 września stracił pracę wicenaczelnego tygodnika "NIE", chce realizować się na innych polach. Na razie zamierza wyprodukować od 12 do 16 odcinków serialu o Sejmie.
Co na to inni parlamentarzyści? "W epoce tabloidyzacji żywienie się smaczkami i skandalikami może być pasjonujące" - mówi "Rzeczpospolitej" poseł PiS Jacek Kurski. Dodaje, że jeśli trafi na serial w telewizji, to go obejrzy.
Nie zgadza się z nim Michał Kwieciński, scenarzysta takich serialowych przebojów jak "Magda M." czy "Oficer". "Świat polityki jest nieciekawy. Ja bym tego nie kupił" - mówi.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl