Dziennik Gazeta Prawana logo

Premier już odleciał. Przed prezydentem

7 listopada 2008, 10:23
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Niemałe zamieszanie wywołał Donald Tusk, pojawiając się znienacka na lotnisku, gdzie rządowa maszyna czekała na prezydenta lecącego na unijny szczyt. Zapachniało kolejną wojną o samolot i o to, kto powinien wybrać się do Brukseli.

Wszyscy jeszcze doskonale pamietają polityczną awanturę o to, kto będzie reprezentował Polskę na unijnym szczycie w Brukseli. Premier odmówił prezydentowi rządowego samolotu, przez co Lech Kaczyński musiał wyczarterować boeinga z LOT-u. Przepychanki i spory nie milkły nawet po szczycie.

Tym razem, przed dzisiejszym szczytem, miało być zupełnie inaczej. Donald Tusk i Lech Kaczyński porozumieli się i zgodnie stwierdzili, że Polskę w Brukseli będzie reprezentował prezydent.

Dlatego ogromne zamieszanie wśród dziennikarzy na wojskowym lotnisku w Warszawie wywołał poranny przyjazd świty premiera i Donald Tusk wysiadający z limuzyny. Na szczęście szef rządu ominął rządowego tupolewa, który czekał na prezydenta i wsiadł do mniejszego jaka.

Po chwili samolot z premierem odleciał na Wybrzeże. Tak Donald Tusk rozpoczął weekendowy wypoczynek - dowiedział się DZIENNIK.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj