Dziennik Gazeta Prawana logo

Prezydent Sopotu zatrzymany i to nie koniec

29 stycznia 2009, 00:02
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Prezydent Sopotu zatrzymany i to nie koniec
Inne
Jacek Karnowski, prezydent Sopotu, usłyszał wczoraj zarzuty korupcji. Ale CBA szykuje się do kolejnych zatrzymań w Sopocie. Do DZIENNIKA dotarła informacja, że może chodzić m.in. o jednego ze wspólników słynnej sopockiej kancelarii prawnej nazywanej w Trójmieście "prezydencką'.

Przełom w aferze sopockiej? Na pewno dzień triumfu biznesmena Sławomira Julkego, który w lipcu 2008 r. doniósł prokuraturze, że prezydent miasta Jacek Karnowski próbował go skorumpować. Dla prezydenta - dzień, w którym stał się "podejrzanym Jackiem K."

Jakich? Prokuratura Krajowa, która prowadzi sprawę, zasłania się tajemnicą - twierdzi, że wkrótce postawi w tej sprawie kolejne zarzuty następnym podejrzanym. Wczoraj do DZIENNIKA dotarła informacja, że może chodzić m.in. o jednego ze wspólników słynnej sopockiej kancelarii prawnej. Z racji znajomości mecenasów z prezydentem Lechem Kaczyńskim kancelaria ta nazywana jest w Trójmieście "prezydencką".

Z samym prawnikiem nie udało nam się skontaktować. Jego wspólnik Marek Głuchowski komentuje krótko: "To jakaś nieprawdopodobna plotka."

Z naszych informacji wynika, że Pozostałe dotyczą łapówek przy budowie Centrum Haffnera, sztandarowej inwestycji miasta, przy przetargach organizowanych przez miasto oraz handlu mieszkaniami komunalnymi.

"Jackowi K. postawiliśmy osiem zarzutów, siedem z nich dotyczy korupcji" - mówił wczoraj Zbigniew Niemczyk, naczelnik sopockiego oddziału Biura ds. Przestępczości Zorganizowanej Prokuratury Krajowej. Ostatni, niekorupcyjny zarzut, dotyczy prób wpływania na działalność organów ścigania.

i nadużycia przy inwestycji Centrum Haffnera CBA badało od dwóch lat. Sprawa nabrała tempa w lipcu 2008 r. Wtedy zawiadomienie przeciwko prezydentowi złożył sopocki biznesmen Sławomir Julke, działacz PO, a prywatnie przyjaciel Karnowskiego. Dał śledczym nagranie swojej rozmowy z Karnowskim, z którego miało wynikać, że prezydent zażądał od niego dwóch mieszkań w zamian za pomoc w uzyskaniu zgody na przebudowanie piętra kamienicy.

Julke nie krył zadowolenia: "Mimo wielkich kosztów moralnych i krzywd, jakie poniosła moja rodzina, bezwzględnie należy demaskować skorumpowanych i zakłamanych polityków" - powiedział DZIENNIKOWI. "Nie żałuję, że zdemaskowałem korupcję w Sopocie i zdecydowałem się przeciwstawić Karnowskiemu."

Wczoraj prokuratura złożyła wniosek o aresztowanie prezydenta. Poręczyli za niego m.in. Lech Wałęsa, abp Tadeusz Gocłowski, były metropolita gdański, i poseł Jarosław Gowin (PO).

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj