"Nie biorę udziału w tego typu akademiach, bo czuje niesmak" - tak Lech Wałęsa tłumaczył swoją nieobecność na konferencji w Sejmie poświęconej 20. rocznicy Okrągłego Stołu. "Mając kaca moralnego, nie chcę w tym uczestniczyć. Bo po raz pierwszy przez tych komunistów nie mogłem dotrzymać słowa" - powiedział były prezydent.
Zaznaczył, że jego wyrzuty sumienia związane są z tym, że złamał zawarte ustalenia."Ja byłem wychowany, że jeśli się umówisz, to niezależnie od kosztów, musisz dotrzymać słowa. A ja po raz pierwszy przez tych komunistów nie mogłem dotrzymać słowa. Dlatego nie mam komfortu sumienia" - powiedział Wałęsa.
Wyjaśnił, że ma na myśli skrócenie kadencji prezydenta Wojciecha Jaruzelskiego. "Ta góra chciała nas oszukać w perfidny sposób, a ja postanowiłem oszukać ich. Podpisywałem jedną ręką, a drugą myślałem, jak skoczyć do gardła" - wyjaśnił były prezydent.
Z okazji 20. rocznicy Okrągłego Stołu w Sejmie zorganizowano specjalną konferencję. Wzięli w niej udział m.in. Tadeusz Mazowiecki, Adam Michnik i Aleksander Kwaśniewski.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|