20. rocznica Okrągłego Stołu nie doprowadzi jednak do pojednania Lecha Wałęsy z braćmi Kaczyńskimi Choć dawniej ze sobą współpracowali, teraz jedynie obrzucają się obelgami. I było i tym razem. "To paranoicy. Oni nie istnieją w koncepcji zgody. Oni realizują się tylko wtedy, kiedy niszczą" - stwierdził były prezydent.
Lech Wałęsa spotkał się z mieszkańcami Konina, by porozmawiać o Okrągłym Stole. Z sali padło stwierdzenie: "Daruj Pan bliźniakom. Podaj im pan rękę".
Były prezydent przez chwilę zbierał myśli, potem rozłożył ręce, jak dorzucenia się komuś w ramiona, i powiedział. "Gdyby to było tylko możliwe, już bym się jednał".
Po czym szybko zaczął wyrzucać z siebie zdanie za zdaniem. "Oni nie istnieją w koncepcji zgody. Oni realizują się tylko wtedy, kiedy niszczą. To paranoicy. Coś sobie wymyślą, a potem w to wierzą, Gdy trzeba pracować, to ich nie ma" - mówił Lech Wałęsa.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|