Dziennik Gazeta Prawana logo

Graś: Nie chcę być cenzorem

24 lutego 2009, 23:39
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
"To właściwy człowiek na właściwym miejscu" - tak Donald Tusk mówił o nowym rzeczniku swojego rządu. Sam Paweł Graś na pierwszej wspólnej konferencji ograniczył się tylko do: "oddaję głos premierowi". W rozmowie DZIENNIKIEM zapewnia jednak, że będzie walczył z gdybaniem i spekulacją w informacjach na temat rządu.

Donald Tusk chwalił nową twarz swojego rządu za "wrodzone obrzydzenie do kłamstwa". "Nie jest zdolny do manipulacji i zawsze opowiadał się za informacją, a przeciwko propagandzie" - mówił premier.

>>> Pierwszy dzień z nowym rzecznikiem

PAWEŁ GRAŚ*: (Śmiech) Taka była moja rola na tej konferencji. To przecież była konferencja premiera, nie moja. Ja swoją rolę widzę w tym, by pomóc w komunikacji między ministerstwami, zwłaszcza tymi najbardziej istotnymi w dobie kryzysu.


Chodzi o to, by przekaz płynący z tych miejsc był spójny. W tych trudnych czasach potrzeba nam rzetelnej, precyzyjnej komunikacji. Mam nadzieję, że będę mógł się przyczynić do koordynacji komunikacji poszczególnych ministerstw i ich rzeczników.


To absolutnie nie jest właściwe określenie. Będę zachęcał dziennikarzy, żeby rozmawiali z ministrami i fachowcami z poszczególnych resortów. Właśnie po to, by ta informacja, która jest przekazywana na zewnątrz, była precyzyjna, a nie żeby była spekulacją czy gdybaniem.


Mamy określoną sytuację. Zupełnie inaczej funkcjonuje się w kryzysie. Tu trzeba zaangażować wszystkie siły w to, by ta komunikacja była jeszcze lepsza. Wszystko uda się zrobić.


Pan minister Sikorski w dosyć obrazowy sposób oddał pewną prawdę historyczną. Dla mnie dużo istotniejsze jest to, co osiągnął w sprawie stosunków polsko-niemieckich minister Bartoszewski.


Ja nie przyszedłem tu pełnić roli cenzora wypowiedzi ministrów, tylko pomagać we wzajemnej komunikacji.


Tak, pewnie bym takich słów nie użył.


Namawia mnie pan do zostania cenzorem, a ja naprawdę tej roli nie zamierzam pełnić.


Pan premier już zapowiedział, że jego kontakt z dziennikarzami się nie zmieni. Premier nie będzie unikał wypowiedzi i kontaktów z mediami. Ja będę tylko obu stronom pomagał we wzajemnych kontaktach.


Paweł Graś, rzecznik rządu, udaje się wtedy do centrum antykryzysowego, gdzie spływają wszelkie informacje na temat zagrożenia, i wspólnie z osobami odpowiedzialnymi za bezpieczeństwo państwa, ministrami, pomaga w stworzeniu rzetelnego komunikatu na temat tego wydarzenia.

Wszystko zależy od rodzaju sytuacji. Wiadomo, że są takie, które wymagają bieżącej i ciągłej informacji, są też sytuacje, gdzie trzeba innej aktywności. Poza tym media w Polsce doskonale radzą sobie ze zdobywaniem informacji, nawet jeśli nie pochodzą one od rzeczników.


Oczywiście tak, choćby wczoraj od natłoku telefonów komórka odmówiła współpracy.


Za tę politykę będzie odpowiadał teraz zespół. Zespołowa praca na trudne czasy jest najlepszym pomysłem.


Absolutnie nie.


Oczywiście. Ale mój los zależy od tego, jak długo będzie chciał ze mną pracować premier.


Nie.

*Paweł Graś, rzecznik rządu

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj