W szranki do fotela prezydenta Olsztyna stanęli z Polskiego Stronnictwa Ludowego i z Platformy Obywatelskiej. Żaden z nich w pierwszej turze
wyborów nie zdobył więcej niż 50 procent głosów. Stąd dzisiejsza dogrywka. Głosowanie potrwa do godziny 20.
Seksafera w olsztyńskim magistracie, która wybuchła w styczniu 2008 roku, nie przyniosła chwały Olsztynowi. Zdjęcia roznegliżowanego mężczyzny i
oskarżenia pod adresem byłego już prezydenta wzburzyły opinię publiczną.
O molestowanie seksualne oskarżały go jego urzędniczki. Jedna z nich twierdziła nawet, że . Prasę obiegły też zdjęcia
roznegliżowanego mężczyzny w gabinecie prezydenta miasta i zapis rozmów telefonicznych, w których mężczyzna namawia kobietę do seksu.
Małkowski tłumaczył, że seksafera jest manipulacją, że nie chodzi o niego, a zdjęcia i nagrania są spreparowane. Olsztynianie w referendum jednak odwołali skompromitowanego prezydenta.