Dziennik Gazeta Prawana logo

Prezydent dostał premię za staż

11 marca 2009, 18:21
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Prezydent dostał premię za staż
Inne
Wiadomo, że premia była, ale nie wiadomo, jak wysoka. Kancelaria Prezydenta przyznaje DZIENNIKOWI, że Lech Kaczyński w ubiegłym roku dostał nagrodę jubileuszową za 35 lat pracy. Ale nie chce zdradzić, jak wysoką. To odpowiedź na pełne oburzenia uwagi Janusza Palikota. Poseł PO publicznie pytał, za co prezydent przyznał sobie "50 tysięcy złotych premii."

Informacja o nagrodzie dla prezydenta zainteresowała wielu, ale posła Palikota szczególnie. " - pytał Janusz Palikot przed siedzibą prezydenta. Poseł PO zwołał tam konferencję, by porozmawiać o finansach głowy państwa.

Palikot pytał również, czy premie dostali także prezydenccy ministrowie. "Przypominam, że szef Kancelarii Prezydenta " - wypomniał polityk PO.

>>> Orlen wypłaca Kownackiemu półtora miliona

Poseł odpowiedzi nie doczekał się, a DZIENNIK postanowił podrążyć sprawę

Podobnie Michał Kamiński. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że ministrowie nie chcieli tego komentować, żeby nie wdawać się w dyskusję z Palikotem i żeby go nie uwiarygadniać.

My zwróciliśmy się więc do biura prasowego Kancelarii Prezydenta z prośbą o odpowiedzi na pytania, m.in. o to, za co prezydent przyznał sobie premię, kto podpisał wniosek, oraz czy inni ministrowie też otrzymali takie nagrody. Po kilku godzinach kancelaria odpowiedziała.

"Informujemy, że zarzuty posła PO Janusza Palikota o rzekome <przyznanie sobie 50 tysięcy złotych> przez Prezydenta RP są nieprawdziwe. W zeszłym roku tzw. nagrodę jubileuszową. Jej przyznanie i wysokość reguluje ustawa o wynagrodzeniu osób zajmujących kierownicze stanowiska państwowe" - czytamy w przysłanej nam odpowiedzi.

Ale ile dokładnie prezydent dostał, nie wiadomo, bo kancelaria nie odpowiedziała wprost na pytanie DZIENNIKA. Zgodnie z prawem urzędnik państwowy po 35 latach pracy może liczyć na nagrodę w wysokości 200 proc. miesięcznego wynagrodzenia. A pensja prezydenta w 2008 r. wynosiła ok. 24 tys. zł brutto.

, że nie chce mu wynająć willi w Klarsywie. Zapowiada w tej sprawie skargę do rzecznika praw obywatelskich.

O willi w Klarysewie stało się głośno, po tym jak okazało się, że prezes PiS pisał w niej nowy program partii. Prezydent Kaczyński tłumaczył, że rezydencję może wynająć każdy, tylko musi za to zapłacić. Jarosława Kaczyńskiego przebywanie w luksusowej willi kosztowało 35 tys. zł.

>>> Palikot gotów okupować willę prezydenta

Słynny prześmiewca nie omieszkał przy okazji napomknąć, że w Klarysewie odbywały się narady wodzów Układu Warszawskiego i że lubił tam też spędzać czas były gensek PZPR Edward Gierek.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj