Dziennik Gazeta Prawana logo

Lech Kaczyński - prezydent Wschodu

12 marca 2009, 08:17
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Lech Kaczyński ma plan obsadzenia swoimi ludźmi trzech ambasad najważniejszych dla jego zagranicznych ambicji - w Kijowie, Moskwie i Wilnie - pisze "Gazeta Wyborcza". Jeśli ten plan się powiedzie, prezydent będzie realnie decydował o polskiej polityce wschodniej.

. Kijów opuści ambasador Jacek Kluczkowski. Za pół roku kończy się kadencja Jerzego Bahra, ambasadora w Moskwie od 2006 roku. Niedługo wróci też ambasador w Wilnie Janusz Skolimowski.

. Kilka razy zaskakiwał rząd Donalda Tuska wschodnimi inicjatywami. W sierpniu 2008 r., gdy rosyjskie czołgi wtargnęły do Gruzji, zorganizował słynny wyjazd do Tbilisi na wiec z prezydentami Litwy, Ukrainy i Estonii oraz premierem Łotwy. Premier i szef MSZ nie byli zadowoleni z tej eskapady.

Z Radosława Sikorskiego oraz premiera. Kaczyński jest zwolennikiem twardej linii wobec Moskwy i bezwzględnego popierania zachodnich ambicji Ukrainy i Gruzji. Rząd zaś próbuje rozmawiać z Rosją. I choć popiera NATO-wskie aspiracje Kijowa i Tbilisi, nakłania też tamtejsze rządy do reform.

Dyplomaci, z którymi rozmawiała "GW", twierdzą, że Lech Kaczyński ma ambicje kształtowanie polityki wschodniej, ale brak mu ludzi.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj