Po incydencie z udziałem Jana Rokity, który został wyprowadzony przez policję z samolotu Lufthansy, niemieckie linie lotnicze starają się grzeczniej traktować Polaków. Na razie szczególnymi przywilejami u stewardess i obsługi pokładowej cieszą się europosłowie.
"W ubiegły czwartek większą grupą wracaliśmy z sesji plenarnej ze Strasburga. A na pokładzie samolotu z Frankfurtu przeżyliśmy szok" - opowiada "Wprost" jeden z polskich europosłów.
>>> Posłuchaj, jak krzyczał Jan Rokita
"Kiedy przepychaliśmy się w kierunku foteli, zobaczyliśmy , choć jeszcze chwilę wcześniej odbierała bilet do klasy ekonomicznej" - dodał.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|