Anna Gielewska: Wasza odporność na krytykę ludowców jest zdumiewająca. Jak atakuje was PiS czy SLD, to odpowiadacie na te ataki.
Sławomir Nowak*:
Oni są w opozycji. A my się charakteryzujemy lojalnością wobec naszego partnera koalicyjnego, czasami daleko posuniętą.

Reklama

Czyli PSL jest nielojalne?
Rozumiem, że mają swoje emocje i potrzebę ich wyartykułowania. Są takie czasy, kiedy przychodzi okres turbulencji, wtedy trzeba zapiąć pasy i przeczekać. Najważniejsze, że jesteśmy w stanie uzgadniać kluczowe rzeczy.

>>>W koalicji obowiązuje lojalność

Zawieszenia finansowania partii nie udało się wam jednak uzgodnić z ludowcami.
Akurat jeśli chodzi o tę sprawę, to nie jest zaskoczenie. Jesteśmy przyzwyczajeni do rozbijania się o koalicję zachłanności na publiczne pieniądze.

PSL jest w tej koalicji?
W tej sytuacji tak. Nasi partnerzy zresztą nie ukrywają tego poglądu.

Koalicja zachłanności na publiczne pieniądze to brzmi prawie jak front obrony przestępców.
Jestem daleki od tak mocnych sformułowań. Ale w sprawie zawieszenia finansowania partii PSL wyznaje inne podejście niż my.

Wcześniej premier sugerował, że porozumieliście się z ludowcami w tej sprawie.
Były takie rozmowy prowadzone i rzeczywiście wyglądało na to, że jesteśmy dogadani. Ale okazuje się, że chyba nie.

Może to jest rewanż?
Sprawa nie była zamknięta, PSL zdecyduje po swojemu. I tyle.

Zapowiadacie regulacje prawne, które mają zapobiegać konfliktom interesów parlamentarzystów w przyszłości. Można realnie znaleźć na to sposób?
Poczekajmy do finału prac minister Julii Pitery. Czy jest możliwe pełne uzawodowienie pracy posłów? Jak na przykład jest poseł aktor, to czy nie może grać na scenie, albo czy poseł wykładowca nie może wykładać? To są sprawy do rozstrzygnięcia. Trzeba znaleźć jakiś pomysł. Ale chodzi tu o elementarną przejrzystość. Już dzisiaj wystarczy pobieżna analiza oświadczeń majątkowych posłów, żeby widzieć, że tam nie wszystko gra.

W przypadku senatora Tomasza Misiaka nie grało.
Musimy walczyć o te standardy. Senator Misiak pewną cenę za to zapłacił. Być może naprawdę nie zawinił tak bardzo, być może nie doszło do złamania prawa. Mam nadzieję, że z czasem oczyści atmosferę i zostanie wszystko wyjaśnione.

Wtedy będzie mógł wrócić?
Za wcześnie o tym mówić.

*Sławomir Nowak - sekretarz stanu w kancelarii premiera i szef gabinetu politycznego premiera