"Kolejne niemieckie rządy angażują zbyt wiele środków na rzecz wzmocnienia politycznej pozycji organizacji wysiedlonych" - uważa Radosław Sikorski. W wywiadzie, który ukazał się w najnowszym numerze tygodnika „Die Zeit”, szef MSZ powiedział, że takie działanie jest z polskiego punktu widzenia problematyczne.
Sikorski przypomniał, że którzy wbrew własnej woli musieli opuścić dawną ojczyznę. Ale, jak zaznaczył, Polska nie dopuściłaby do upolitycznienia ich działalności w stopniu, który równałby się z zagrożeniem dobrych relacji z sąsiadami.
Radosław Sikorski zauważył również, że Niemcy Jak powiedział, Niemcy z pewnością uszanowałyby wolę Izraela, kto nie powinien zasiadać w radzie gremium, które ma się zajmować czasami nazizmu i II wojną światową.
Szef polskiej dyplomacji powtórzył, że Ale jego zdaniem wybór nowego szefa Sojuszu z krajów Europy Środkowo-Wschodniej wzmocniłby ich poczucie bezpieczeństwa i pomógł w przezwyciężeniu, jak powiedział Sikorski, „wirtualnego podziału na starą i nową Europę”.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl