Analizę przeprowadziły prestiżowe uczelnie: London School of Economics i dubliński Trinity College. Jeśli wierzyć sondażowi, aż , a 34,3 proc. zyska PiS, co pozwoli mu wysłać do Strasburga 17 przedstawicieli.
>>>Sprawdź, kto najciężej pracuje w Brukseli
Reprezentacja SLD (5 posłów i 10,6 proc. głosów) i PSL (3 deputowanych i 6,8 proc. głosów) będą już o wiele skromniejsze.
To oznaczałoby, że dwa lata od wyborów do Sejmu preferencje polityczne Polaków pozostają raczej stabilne. Ale zasadniczo odbiegają one od średniej europejskiej. Autorzy raportu twierdzą bowiem, że (po ok. 41 proc. głosów). Co prawda największym ugrupowaniem ma być konserwatywna Europejska Partia Ludowa (co zwiększa szanse Jerzego Buzka na kierowanie europarlamentem), ale druga w kolejności, socjalistyczna PSE będzie mogła liczyć na poparcie mniejszych ugrupowań umiarkowanej lewicy.
Zaskakujący jest sukces nowego, relatywnie sceptycznego ugrupowania do którego obok czeskiej ODS i brytyjskich konserwatystów zdecydowało się przystąpić także PiS. Ma ono łącznie zdobyć 58 mandatów i stać się czwartą siłą europarlamentu. Trzecim ugrupowaniem będą liberałowie.