16 kwietnia zapadnie wyrok w procesie, w którym były marszałek Sejmu Ludwik Dorn żąda od Jarosława Kaczyńskiego przeprosin i zadośćuczynienia za sugestie, jakoby nie płacił alimentów. Prezes PiS chce oddalenia pozwu. Na razie "strony pozostały przy swoich stanowiskach".
Ani Kaczyński, ani Dorn przed i po sprawie nie wypowiadali się dla dziennikarzy; nie podali też sobie ręki.
Gdy proces ruszał w marcu, sąd utajnił całe postępowanie na wniosek pełnomocnika Jarosława Kaczyńskiego. Sędzia powołała się na groźbę ujawnienia "szczegółów życia rodzinnego" w jawnym procesie.
>>>Dorn i Kaczyński bez podania ręki
Dorn chce, by sąd nakazał Kaczyńskiemu przeprosiny za "nieprawdziwe zarzuty dotyczące alimentacji". dla organizacji wdów i sierot po poległych policjantach. Kaczyński odpowiada, że nigdy nie mówił, że Dorn nie płacił alimentów, a jedynie że wniósł o ich obniżenie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|