Dziennik Gazeta Prawana logo

Stadionu jeszcze nie ma, ale życzenia już są

23 kwietnia 2009, 16:10
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Stadionu jeszcze nie ma, ale życzenia już są
Inne
Samochodowy reflektor, cięcie. Terenowy samochód stojący w tunelu kolejne cięcie. Samochód rusza, wjeżdża na plac budowy, jego kierowca niczym prawdziwy rajdowiec wzbudza tumany kurzu, po chwili gwałtownie się zatrzymuje, cięcie. To nie początek kolejnej części przygód Jamesa Bonda. To wielkanocne życzenia od spółki PL.2012 - koordynującej przygotowania do Euro 2012.

Film trwa niecałą minutę. W tym czasie na ekranie możemy zobaczyć białą terenówkę, trzech panów w ciemnych okularach i wreszcie maszyny budowlane. Są oczywiście i szefowie spółki składający wielkanocne wszystko nagrane dynamicznie i z pomysłem na placu budowy Stadionu Narodowego. Rodzi się jednak jedno pytanie, po co?

"Zdecydowaliśmy się na taką formę składania świątecznych życzeń, bo to forma radosna i innowacyjna" - mówi nam rzeczniczka spółki Katarzyna Meller. Poza tym, jak dodaje, film rozesłany e-mailem jest tańszy niż rozesłanie do wszystkich kontrahentów spółki i dziennikarzy tradycyjnych pocztówek.

>>>Prowizorki zamiast autostrad na EURO 2012

Spot budzi jednak wątpliwości niektórych członków sejmowej komisji do spraw sportu. Zdaniem Adama Hofmana z PiS spółka zaniża prawdziwy koszt produkcji tego spotu. "Może nie jestem profesjonalistą, ale troszkę się na tym znam i tego typu spot nie kosztuje tyle pieniędzy, ile mówią przedstawiciele spółki i Ministerstwa Sportu".

Pytana przez nas o koszt przygotowania życzeń Meller odpowiada krótko: "Spółka zapłaciła dwa i pół tysiąca złotych, drugie tyle dołożyło Narodowe Centrum Sportu". Hofmanowi to jednak nie wystarcza. "Wystąpiłem już do ministra sportu i kierownictwa spółki o przedstawienie dokładnego kosztorysu produkcji tej reklamy. Zamierzam też poprosić o wycenę tego filmu jakąś zewnętrzną firmą. - zapowiada polityk partii Jarosława Kaczyńskiego.

>>>Zobacz świąteczne życzenia spółki PL.2012

Meller przekonuje jednak, że problemu ze spotem nie ma: - podkreśla

- komentuje producent telewizyjny Przemysław Orcholski. Po obejrzeniu "życzeń" łagodzi jednak swoją opinie. i nie zatrudnił choćby wizażystki, profesjonalnej kamery też na planie nie było. Najgorsze jest jednak to, że te niby-szczere życzenia składają faceci w czarnych okularach, czegoś mniej szczerego nie można chyba wymyślić" - podkreśla.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj