Uroczystości w Gdańsku i na Wawelu uświetnione będą obecnością znamienitych zagranicznych gości. Niewątpliwie 20-lecie upadku komunizmu zasługuje na szczególną oprawę. Kto jednak będzie brał udział w uroczystościach lub oglądał z nich transmisję?

Reklama

20 lat temu 4 czerwca przypadał w niedzielę, teraz w czwartek. Większość Polaków spędzi ten dzień w pracy. A może ustanowić 4 czerwca świętem narodowym i dniem wolnym od pracy? - zapytaliśmy polityków.

>>>Frasyniuk: Tusk zabił święto 4 czerwca

"To jest ogólnonarodowe święto, ale żeby od razu wolne od pracy" - zdziwił się poseł PO Zbigniew Chlebowski. Dodał, że "każdy powinien świętować zgodnie ze swoim sumieniem i przekonaniami". Na koniec Chlebowski dodał - "zawsze można wziąć jednodniowy urlop".

Opozycja także nam nie przyklasnęła. "To jest ciekawa rocznica, ale z historycznej perspektywy po prostu nie zasługuje na rangę oficjalnego święta" - powiedział Zbigniew Girzyński z PiS.

"Nikt się tam tłumów nie spodziewa" - podsumował sprawę Wojciech Olejniczak z SLD i w istocie, przez to, że wszyscy będą w pracy tłumów raczej nie będzie... no może poza tłumem polityków.