"To jest zła decyzja premiera" - mówi Władysław Frasyniuk o przeniesieniu części obchodów święta Solidarności do Krakowa. A dlaczego zła? "Bo sprowadza konflikt polityczny w jedyne polskie święto, w którym nie ma konfliktu. Premier Tusk zabił święto 4 czerwca" - dodał Frasyniuk.
mówił Frasyniuk w studiu TVN24 w programie "Kawa na Ławę". Jego zdaniem, praktycznie nie ma szansy na to, żeby prezydent Lech Kaczyński i premier Donald Tusk pojawili się w Gdańsku i żeby nie spowodowało to żadnego konfliktu. - powiedział Frasyniuk, a decyzję premiera, że na chwile wpadnie do Gdańska, nazwał żałosną.
>>>Tusk jednak będzie świętował w Gdańsku
- próbował bronić premiera Sławomir Nitras. Dodał, że decyzja o przeniesieniu politycznej części obchodów 4 czerwca do Krakowa była złą, ale "premier nie chciał jej podejmować, tylko musiał ją podjąć." Zrobił to, bo zależało mu na bezpieczeństwie jego gości - polityków państw Grupy Wyszehradzkiej.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|