PO twardo broni decyzji o przeniesieniu części obchodów 20. rocznicy wyborów z 4 czerwca z Gdańska na Wawel. "Tego dnia w świat nie może pójść obrazek szarpiących się policjantów ze stoczniowcami. Aby tak nie było jesteśmy gotowi narazić się na zarzuty, że stchórzyliśmy" - powiedział rzecznik rządu Paweł Graś.
"To jest jedyny dzień w roku, w którym rząd nie może pokazać siły. Taki obrazek w świat nie pójdzie" - powiedział Paweł Graś w TVN24.
>>> Prezydent będzie świętował razem z Tuskiem?
"Aby tak nie było jesteśmy gotowi narazić się na zarzuty, tylko po to, by w ten dzień pokazać światu i Polakom, że to jest święto solidarności i jedności, i to jest hołd polskiej drodze do wolności" - dodał.
Premier zdecydował o przeniesieniu politycznej część obchodów z Gdańska na Wawel. Powód? Solidarność zapowiedziała na 4 czerwca wielką manifestację niezadowolenia z rządów Platformy Obywatelskie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|