Choć wszystko wskazuje na to, że polityczna część jubileuszu 4 czerwca odbędzie się na Wawelu, to prezydent Lech Kaczyński ma cień nadziei, że uroczystości mogą wrócić do Gdańska. "Warto próbować to zrobić? Prezydent deklaruje pomoc w tej sprawie" - powiedział Władysław Stasiak wiceszef prezydenckiej kancelarii.
Gdańsk jest kolebką Solidarności, jest miastem, które kojarzy się i w Polsce, i za granicą z wielkimi przemianami tamtego czasu, jest miastem symbolem" - stwierdził Stasiak.
Czy Lech Kaczyński mógłby przekonać do tej idei szefa rządu? "Jeżeli pan premier będzie chciał o tym porozmawiać, to z całą pewnością pan prezydent nie odmówi pomocy. - zapewniał wiceszef prezydenckiej kancelarii.
Dosłownie chwilę wcześniej rzecznik rządu Paweł Graś oznajmił, że szczyt Grupy Wyszehradziej odbędzie się na Wawelu i jest to decyzja już nieodwoływalna. Potem szef rządu zamierza pojawić się na uroczystościach w Gdańsku.
- mówi DZIENNIKOWI Rafał Grupiński (PO), sekretarz stanu w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl