Dziennik Gazeta Prawana logo

Lepper obnosi się pokazując dużą obrączkę

1 czerwca 2009, 20:02
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Lepper obnosi się pokazując dużą obrączkę
Inne
Andrzej Lepper spokojnym, ale stanowczym głosem przekonuje wyborców w telewizyjnym spocie, że warto głosować na Samoobronę. Trzyma rękę na ręce. Nie gestykuluje. Ale wzrok przykuwa nie sam Lepper, a jego obrączka. Złota, błyszcząca i pokaźnie szeroka. Przypadek czy przemyślana taktyka polityka uwikłanego w seksaferę?

Lepper tym razem nie założył charakterystycznego dla Samoobrony biało-czerwonego krawata.

Z pozoru mogłoby się zdawać, że nic w tym dziwnego. Lepper przecież jest żonaty.

Jednak można odnieść wrażenie, że to nie szef Samoobrony, ale właśnie jego obrączka jest tu najważniejsza. Jest tak błyszcząca, jakby specjalnie wypolerowana na okazję spotu.

>>>Obrońca Leppera zatrzymany przez CBA

Czy to przypadek, że polityk uwikłany w głośną seksaferę, który śmiał się, że prostytutki nie można zgwałcić, w spocie eksponuje swoją obrączkę? Zdaniem specjalistów od marketingu politycznego - nie. Wręcz przeciwnie. Jest to przemyślana taktyka.

Reguła w poprawianiu naruszonego wizerunku jest bowiem prosta. Trzeba na nowo odbudować te elementy, które zostały zniszczone. I to nie tylko w polityce, ale też w życiu osobistym, rodzinnym. Stąd obrączka. A wśród wyborców Samoobrony jest wiele osób bardzo głęboko zakorzenionych w tradycyjnych przekonaniach, dla których największymi wartościami są dom i rodzina" - mówi jeden ze specjalistów od marketingu politycznego, który ze względu na swoje zawodowe zobowiązania prosi o zachowanie anonimowości. I dodaje: Dlatego Lepper chce im teraz pokazać, że się już opamiętał, sporządniał, wrócił do żony, zrozumiał swoje błędy. Taka skrucha może mu pomóc. Bo kto z nas nie popełnia błędów?"

>>>Lepper bije Pawlaka i wchodzi do Sejmu

Podobnie uważa Krzysztof Najder, specjalista od PR. Choć na pewno nie przyciągnie to do Samoobrony nowych wyborców" - ocenia. Zastrzega jednak, że sam nie doradziłby Lepperowi chwytu z obrączką. Dlaczego? Bo to niepotrzebnie przypomina wyborcom seksaferę.

Z kolei Eryk Mistewicz jest całkowicie przekonany, że obrączka nie nabije Lepperowi głosów.

Na wizerunku Leppera ciąży nie tylko niewyjaśniona seksafera, ale też jego własne wyznania. W 2007 r. w wywiadzie dla „Super Expressu” lider Samoobrony przyznał się, że zdradzał żonę. "Święty nie jestem. Warszawa kusiła różnymi imprezami, uroczystościami. Wszyscy zachowywali się mile. Chcieli rozmawiać. Kobiety też. Alkohol ośmielał. No i stało się. Kilka razy zdradziłem żonę. Ale to nie były żadne romanse. Raczej chwile słabości" - mówił. Dodał także: Później dowiedziałem się, że to była prostytutka. Kto jest bez grzechu, niech rzuca we mnie kamieniem. To już jest za mną. Nie chcę do tego wracać."

Ale wrócił. Eksponując obrączkę.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj