Dziennik Gazeta Prawana logo

Koniec sporu o samolot. Tupolew się popsuł

3 czerwca 2009, 18:58
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Koniec sporu o samolot. Tupolew się popsuł
Inne
Do ostatniej chwili nie było wiadomo jak politycy podzielą między siebie VIP-owskie maszyny, by 4 czerwca mogli dolecieć do Gdańska i Krakowa na obchody 20-lecia obalenia komunizmu. Najpierw wybuchła wojna o jedynego sprawnego Tupolewa. Gdy konflikt zażegnano, samolot się zepsuł. Dzisiaj w pośpiechu usuwano awarię.

We wtorek wieczorem w Kancelarii Premiera, która koordynuje organizacją VIP-owskich lotów, panowała gorączkowa atmosfera. Powód? Kilka dni wcześniej prezydent Lech Kaczyński zarezerwował na rano, 4 czerwca większego i szybszego Tupolewa. Potem tę rezerwację odwołał. Jednak we wtorek znów ją ponowił, wprawiając w osłupienie kancelarię Donalda Tuska.

Wśród nich są obecni byli marszałkowie Sejmu i Senatu, byli premierzy. Jak to zrobimy? Poza jedynym Tupolewem dostępne są tylko dwa z czterech samolotów Jak-40. Do nich goście się nie pomieszczą, bo każda z maszyn zabiera na pokład zaledwie po 16 osób" - głowiono się przy Alejach Ujazdowskich.

>>>Kaczyński i Tusk znów pokłócą się o samolot

Goście Donalda Tuska zmieściliby się w Tupolewie, bo może on zabrać na pokład aż 102 osoby. Druga przechodzi półroczny remont generalny w rosyjskiej Samarze. Do dyspozycji są ponadto tylko dwa z czterech samolotów Jak-40. Co stało się z dwoma pozostałymi? Jak ustaliliśmy, w jednym regenerowano silniki. Teraz czeka na oblot próbny.

"Nie można go wykonać podczas złej pogody. Trzeba w powietrzu na przemian wyłączać silniki i testować te, które są włączone. Wiatr i silne zachmurzenie mogłyby zaburzyć sprawdzane parametry" - tłumaczy ppłk Dariusz Sienkiewicz, szef sztabu pułku wożącego VIP-ów. Z kolei drugiego Jaka-40 na 4 czerwca zarezerwował wicepremier Waldemar Pawlak, który tego dnia wybiera się do Petersburga.

"Nie chcę z Kancelarią Prezydenta żadnej wojny. Nie chcę, by to święto kojarzyło się z samolotami. Na wszelki wypadek zarezerwowaliśmy czarter" - powiedział nam we wtorek szef Kancelarii Premiera Tomasz Arabski.

Prezydent zrezygnował z porannego lotu Tupolewem do Gdańska. Ustalono, że on i jego delegacja wybiorą się tam o godz. 9 dwoma Jakami-40. W tym samym czasie Tupolew zabierze z Warszawy do Krakowa gości Donalda Tuska. Premier, który jest w Krakowie od środy, po krakowskich obchodach 20-lecia tym samym Tupolewem, o godz.14. uda się do Gdańska. W Gdańsku półtorej godziny później maszynę przejmie prezydent i wróci nią do stolicy. Z kolei dwa Jaki-40, które rano lądowały w Gdańsku, w ciągu dnia przemieszczą się do Krakowa i stamtąd, po uroczystościach, odwiozą gości premiera do Warszawy.

W środę doszło do niespodziewanej awarii Tupolewa. W maszynie zepsuł się czujnik ciśnienia paliwa. W pośpiechu usuwano awarię. Na wypadek gdyby znów miało dojść do jakiejś usterki, nadal obowiązuje rezerwacja czartera. Jak ustaliliśmy, wielkiego Boeinga jest gotowa udostępnić polskim VIP-om firma Air Italy Polska.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj