"Naszą trudnością było to, że głosiliśmy program europejski, ale kierowany do wyborców eurosceptycznych. To okazało się zbyt trudną układanką" - powiedział lider Libertasu Artur Zawisza.

Reklama

>>> PO pewnie pokonuje PiS. Reszta w tyle

"Kampania, niestety, została zdominowana przez kwestie krajowe. Polacy woleli wybierać między obecnym rządem a opozycją, a nie pójść krok dalej i decydować o wspólnej walucie czy traktacie europejskim"- podkreślił. Ale zaraz dodał, że Libertas nie zamierza składać broni i nadal będzie obecne w polskiej polityce.

>>> PiS dumne ze swojego wyniku

Libertas - według najnowszych danych Państwowej Komisji Wyborczej - zyskał zaledwie 1,14 proc. głosów. To oznacza, że nie wyśle do Brukseli nawet jednego polityka.