Dziennik Gazeta Prawana logo

Cugier-Kotka: Nie zostałam pobita

12 czerwca 2009, 08:36
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Anna Cugier-Kotka zmienia wersję wydarzeń dotyczącą jej rzekomego pobicia, jak dama rękawiczki. Złożyła zawiadomienie o napadzie, ale dziennikarzom mówi: "Nie zostałam pobita". Choć przyznała to w Superstacji, procesem za cytowanie jej słów grozi... DZIENNIKOWI. Aktorka znana ze spotu PiS dziś też nieoczekiwanie zachorowała i nie stawiła się na komisariacie.

Wcześniej miał być to brutalny napad. Teraz jest już tylko szarpanina. W wypowiedzi dla Superstacji Anna Cugier-Kotka, bohaterka spotu PiS, mówi: "Niestety, tak się zdarzyło, że w sobotę wyszłam po prostu sobie do sklepu i zaczęto mnie szarpać. Ale ten człowiek, który mnie zaatakował, nie zdawał sobie sprawy, że wystarczy mnie lekko kopnąć w moje kolano, które przeszło dwie operacje, żeby zrobić mi dużą krzywdę. Dlatego adwokaci PiS zajmą się ta sprawą, bo to już, wydaje mi się, że przekracza pewne granice".

Anna Cugier-Kotka na antenie TVN24 zarzuciła nam, że przekręciliśmy jej słowa i wyrwaliśmy je z kontekstu. Jej wypowiedź została jednak nagrana i można ją obejrzeć na stronie Superstacji.

>>>Zobacz, co mówi Cugier-Kotka

W TVN24 Cugier-Kotka powiedziała dziś: "Byłam pobita". A dziennikarzom powołującym się na jej słowa z Superstacji zarzuciła, że przekłamali jej wypowiedź. - dodała natomiast aktorka w rozmowie z gazetą.pl.

Dzisiaj miało się też odbyć okazanie przez policję zdjeć potencjalnych napastników. "Jestem chora. Umówiłam się na poniedziałek" - powiedziała gazecie.pl aktorka.

Znana ze spotów PiS Anna Cugier-Kotka wcześniej twierdziła, że została zaczepiona przez trzech mężczyzn na jednej z ulic w Warszawie. Mieli ją oni najpierw wyzywać, a potem szarpać i kopać. Napastnicy podobno zwrócili się do kobiety:

>>> Policja nie wierzy Cugier-Kotce

PiS zapowiedział już, że napisze interpelację do Donalda Tuska w sprawie pobicia Anny Cugier-Kotki oraz włamań do biura Jarosława Kaczyńskiego i domów osób związanych z partią - podał "Wprost". "Daleko mi do histeryzowania, ale to trochę dziwne, że w końcówce kampanii doszło do takiej serii" - mówi Jacek Kurski z PiS.

Zapowiada, że interpelacja będzie dotyczyć czterech spraw: do domu współtwórcy spotów PiS Michała Balcerzaka oraz do domu szefa kampanii Kurskiego Marcina Szczudły.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj