Dziennik Gazeta Prawana logo

Polityk PiS: Garnitury kupuję w Ameryce

23 czerwca 2009, 17:51
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Wyznanie Pawła Poncyljusza wcale nie świadczy o jego rozrzutności. Wręcz przeciwnie. "Garnitury zazwyczaj kupuję sobie sam, na ogół podczas wyjazdów do USA, bo w Polsce trudno dostać mój rozmiar i jest dużo drożej" - mówi poseł Paweł Poncyljusz z PiS.

Jest jednym z lepiej ubranych posłów PiS. Okazuje się przy tym, że na swoje garnitury wcale nie wydaje fortuny. Zarzucić można mu jednak to, że nie chodzi zbyt często w garniturach polskich.

>>>Poseł PiS wysłany na praktyki do szkoły

Jak twierdzi sam poseł, nie przywiązuje znaczenia do marki, tylko do jakości. Kupuje to, co jest dostępne w jego rozmiarze i w rozsądnej cenie. Oznacza to, że

Zignorował kiedyś garnitur Kenzo za 600 dolarów, bo był gładki, a on woli z fakturą i wybrał jego zdaniem ciekawszy za 200 dolarów. - mówi poseł w wywiadzie dla "Wprost Light"”.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj