PiS nie udało się odwołać ministra Jacka Rostowskiego. Jarosław Kaczyński nie uważa jednak, że poniósł porażkę. Okazuje się, że tym razem wcale nie chodziło o to, by złapać króliczka, tylko o to, żeby go gonić. Prezes PiS mówi wprost, że jego partia chciała publiczne przedstawić nieodpowiedzialną politykę rządu.
Od początku było wiadomo, że ministra finansów nie uda się odwołać. Po co więc zgłoszono wotum nieufności dla Jacka Rostowskiego? Prezes PiS mówi, że jego partia chciała publiczne przedstawić sytuację gospodarczą kraju i . I to - zdaniem prezesa - PiS się udało.
>>>Tak minister finansów ocalił swoją skórę
Według Kaczyńskiego, debata pokazała, że Platforma potrafi tylko obrażać. Odniósł się przy tym do słów Donalda Tuska o opozycji:
>>> Tusk porównał posłów opozycji do złodziei
Wieczorem 223 głosami koalicji PO - PSL wniosek PiS o odwołanie ministra przepadł. Poparło go 193 posłów PiS i SLD.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|