"Prezes Kaczyński nie ma pomysłu na ogranie PO. Nieustanny atak okazał się narzędziem na krótką metę (...) - mówi "Super Expressowi" politolog prof. Kazimierz Kik. Czy w takim razie PiS jest skazany na porażkę? Według profesora, Tak długo jak będzie prezydentem, tak długo jego brat utrzyma partię w jednym kawałku. "Jednak jego przegrana może oznaczać koniec PiS" - uważa politolog.
>>>PiS dramatycznie traci poparcie
p
10 powodów kryzysu PiS według "SE" to:
- mają fatalne krawaty, zmierzwione włosy, rozwiązane sznurowadła. No i rozciągnięte garnitury ála wczesny Gierek - pisze tabloid.
- uważają, że poważnemu politykowi nie wypada uprawiać sportu. Śmieją się z premiera i jego ludzi, że grają w piłkę.
Chwalą się np. brakiem konta w banku. I chociaż prezes PiS w końcu zapowiedział, że kupi komórkę, to wciąż nie wiadomo, czy będzie umiał ściągnąć jakąś fajną tapetkę.
Wystarczy wspomnieć "Coś tam, coś tam" wyraźnie niedysponowanej posłanki Kruk. A do tego zamiast posypać głowę popiołem i przyznać się do błędów, idą w zaparte, ośmieszając się jeszcze bardziej.
Słynne "bezpłodność nie jest chorobą, tylko wymysłem naukowców" Nelly Rokity.
Wybory do PE pokazały, że wewnątrz partii trwa bratobójcza wojna o władzę i wpływy.
Jednak krzyk i zaciśnięte pięści nie pociągają jednak wyborców.
Z partią rozstali się m.in.: Dorn, Zalewski, Marek Jurek i Kazimierz Ujazdowski. Pracowici, inteligentni i nawet wyglądali jak ludzie. Może to właśnie tak wkurzało prezesa - pisze "SE".
Polacy wciąż pamiętają egzotyczną koalicję rządzącą z LPR i Samoobroną.
Miał być hit, wyszedł kit. Teraz PiS musi się tylko wstydzić za żenujące wybryki i opowieści niespełnionej aktorki - kończy "SE".
>>>Zobacz pełny opis powodów kryzysu w PiS
Długa wyliczanka aż prosi się o przeciwwagę, którą zapewne napiszą internauci. Jej temat to... 10 powodów kryzysu w PO.