Janusz Kochanowski w rozmowie z "Polityką" nie chciał wymienić nazwisk polityków, których podejrzewa o niedorozwój umysłowy. Stwierdził, że każdy obserwator życia politycznego wie o których parlamentarzystów chodzi.

Reklama

>>>Czy prezydent nadużywa alkoholu?"

W jego ocenie za obecność takich ludzi w polityce odpowiedzialne są media. "Licząc na większe zainteresowanie promują kontrowersyjne osoby, które powinny leczyć się w spokoju.Być może w prawie wyborczym albo w Konstytucji powinniśmy wprowadzić wymóg stosownego zaświadczenia od kandydatów do pełnienia władzy" - sugeruje Kochanowski.

Od kilku miesięcy o podobne rozwiązanie lansuje Janusz Palikot, który chce zobowiązywać polityków do publikowania raportów o zdrowiu i nałogach.